Nadzieja w Świętej Puszczy (05.2016) | SNE Gliwice

SZKOŁA   NOWEJ   EWANGELIZACJI   JEZUSA   ZMARTWYCHWSTAŁEGO   GLIWICE

Nadzieja w Świętej Puszczy (05.2016)

rainbow-436171_1920

Świadectwa uczestników kursu (26-29.05.2016)

  • Uwierzyłem, że cała obietnica jest dla mnie, a nie tylko jej część. Jakiekolwiek porażki nie są sygnałem, że ta część obietnicy nie jest dla mnie. Podjąłem decyzję, że idę w tym kierunku, aby posiąść całą obietnicę.
    Michał
  • Podczas modlitwy nad moją osobą czułem jak ktoś trzyma swoją rękę na mojej klatce piersiowej chociaż już nikogo przy mnie nie było. Wierzę, że w tym czasie moje serce było leczone i otwierane. Będę czekał na owoce tej obietnicy. Wiem, że aby owoc był obfity, muszę włożyć też w to swoja konkretną pracę i chcę ją wykonać.
    Adam
  • Uświadomiłam sobie, że miałam w życiu wiele darów od Niego, ale diabeł mi je porywał. Obwiniałam się o to, że nie potrafię nimi się cieszyć i ich rozwijać, a to jeszcze bardziej mnie dołowało. Teraz wiem, że Jemu na mnie zależy, ze szuka mnie cały czas, muszę tylko otworzyć ręce i serce.
    – Obietnica jest dla mnie. Bóg nie kieruje się tzw. „zdrowym rozsądkiem” i daje dary, jakie chce, o ile poproszę.
    – Mam większy spokój, radość i odwagę.
    – W ciele większa elastyczność.
    – Nadzieję na potomstwo, obfitość w finansach, rozwój talentów.
    – Nigdy nie jest za późno, na nic nie jest za późno.
    – Widzę, że trzeba dawać świadectwo, kilka osób podeszło do mnie i podziękowało za coś, co powiedziałam.
    Gośka
  • Bóg uświadomił mi, że ma dla mnie wiele obietnic, które się wypełnią w 100%, jeżeli spełnię cztery warunki.
    Bóg otworzył mi oczy i serce na Jezusa i wlał nadzieję. Bóg uzdrawiał w czasie tego kursu również moje emocje i układ nerwowy. Bóg wlał mi pragnienie służenia innym ludziom i byciu właśnie w takiej wspólnocie, jaką jest SNE Gliwice. Bóg mi także powiedział, że mam się wziąć do pracy, a nie leniwie czekać.
    Agnieszka
  • Bóg pokazał mi na nowo, że jestem Jego dzieckiem, moją godność dziecka Bożego. Uwolnił moje serce z lęku o przyszłość.
    Dowiedziałam się, jakie są warunki wypełnienia obietnic danych mi przez Pana Boga. Doświadczyłam Jego bliskości, miłości i obecności. Napełnił serce gorliwością do służby. Przez słowa poznania otrzymałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Otworzył moje serce na braci i siostry ze wspólnoty. Sprawił przemianę mego myślenia.
    Dominika
  • Na kursie Nadziei Pan Bóg:
    1. wlał w moje serce radość,
    2. uzdrowił moje relacje,
    3. przybliżył mnie do Siebie,
    4. polepszył moje zdrowie, uzdrowienie na ciele, które ciągle postępuje,
    5. dał mi poznać, co daje rozważanie Jego Słowa,
    6. wlał zachętę do pracy.
    Witek
  • Bóg wlał w moje serce błogosławieństwo pokoju, doświadczenie Bożej obecności i Ducha Świętego. Pozwolił uwierzyć w Boże obietnice. Ufam i przyjmuję, że uzdrawia mnie z cukrzycy, natrętnych myśli i poprawia relacje małżeńskie.
    Urszula
  • Pan Bóg w tym czasie pokazał mi, że moje emocje są nieuzdrowione, także moja seksualność i mnie z tego uzdrawia, bo czuję, jak te części ciała są uzdrawiane przez Niego. Także uzdrowił moją akceptację samej siebie i dotyka mojego serca, które było jak kamień.
    Maria
  • 1. Bóg spowodował, że uwierzyłem w to, że jestem przybranym synem, współdziedzicem Jezusa Chrystusa, dziedzicem obietnic, które dał Abrahamowi.
    2. Przyjąłem słowa poznania, że Bóg uzdrawia z nadciśnienia; kiedy padło słowo poznania, doznałem uczucia przechodzenia energii, zwłaszcza w kończynach. Z radością wracam do domu. Podzieliłem się tą radością telefonicznie z żoną.
    3. Bóg przelał do mojego serca dużo miłości.
    4. Przykład Józefa, który był wierny Bogu przekonał mnie, że to najlepsza droga i jedyna.
    Jarek
  • Kurs Nadzieja okazał się strzałem w dziesiątkę.
    Uporządkował mi pewne postrzeganie spraw dotyczących Bożych obietnic w sferze finansów, potomstwa, seksualności; ich spełnienia w naszej codzienności. Przypomniał mi, że jestem dziedzicem Jego Królestwa już tu na ziemi. Nauczyłam się i zrozumiałam, że Bóg ma dla mnie kielich obfity, ode mnie zależy, ile przyjmuję. Na modlitwie otrzymałam od Pana obietnicę uzdrowienia ze stresu oraz bezpłodności w moim małżeństwie. Już dziś dziękuję Panu za nie.
    Marta Sierpińska
  • W tym czasie Bóg przemienił moje myślenie o uzdrowieniu. Myślałam, że muszę Go bardzo przekonywać, żeby mnie uzdrowił lub wymusić to na Nim, a teraz myślę, że On jest po mojej stronie i zrobi wszystko, żeby mnie uzdrowić i już mnie zaczął na to konkretnie przygotowywać, żeby już niedługo mnie całkowicie uzdrowić z cukrzycy. Teraz zaczął się proces tej walki, żebym umiała przyjąć uzdrowienie, z całą pewnością Pan jest po mojej stronie i zrobi to. Amen!
    Pan zaczął też uzdrawiać moje serce i emocje, to też jest proces, ale z całą pewnością dotknął mojego serca miłością.
    Magdalena
  • Bóg wlał w moje serce nadzieję na to, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych, że poprzez moja wiarę, modlitwę, rozeznanie oraz pracę, dojdę do pełni szczęścia. Zrodziła się we mnie wola walki o zdobywanie szczęścia, pokoju serca przez zrobienie konkretnych kroków do tego potrzebnych i za to chwała Panu.
    Ania
  • Pan Bóg wlał w moje serce nadzieję na moją przyszłość. Mam takie pragnienie w sercu, żebym uczyła się języka angielskiego i że u Pana Boga nie ma emerytury. Chwała Panu
    Czesława
  • Bóg pokazał swoją miłość, troskę, obietnice, których teraz uchwycę się mocno. Pokazał, że mogę prosić o wszystko w sprawach duchowych, ale i w życiu codziennych spraw „drobnych”. Pokazał, że mnie kocha taką, jaką jestem i chce mojego dobra.
    Beata
  • W skrócie – wreszcie uwierzyłam, że Bóg jest miłosierny i kocha również mnie. Do tej pory myślałam, że jestem dla Niego persona non grata; kocha wszystkich, ale mnie nie. Bardzo zależy mi, aby utrzymać tą świadomość i pamiętać o tym w każdej chwili swojego życia, ponieważ jest to dla mnie nadzieja na wszystko.
    A tak na marginesie, łatwo nie było; do drugiego dnia wciąż słyszałam w głowie „uciekaj stad, uciekaj. Wszyscy są warci tych łask, ty nie. Jesteś nie na swoim miejscu”.
    Agnieszka
  • Bóg obdarzył mnie nadzieja na lepsze życie w każdej dziedzinie, ale też dostałam konkretne wskazówki, jak zasiewać i zbierać plon. Pan dotknął mojego serca i rozpoczął się czas uzdrawiania go i moich emocji.
    Chwała Panu!
    Patrycja
  • Bóg uświadomił mi, że nie chce mojej choroby, że mam pokochać siebie taką jaka jestem.
    Uzdrowił moją chorobę celiakię. Dał mi obraz przebaczenia osobie, która zraniła moje serce. Po przebaczeniu tej osobie wlał głęboki pokój w moje serce i myśli. Wlewa także pragnienie wzrostu we wspólnocie i otwiera serce na przyjecie błogosławieństw, które zawarł dla mnie w Słowie Bożym. Zmienił moje myślenie, że to dal mnie te błogosławieństwa, jeżeli z wiarą je przyjmę. Narodziła się wielka nadzieja na przemianę mojego życia fizycznego i duchowego, ponieważ Bóg dał nam obietnice.
    Ania
  • Bóg na kursie:
    1. dał mi nową nadzieję,
    2. odświeżył, wyremontował stare relacje z Nim,
    3. ukazał mi moje błędy, jakie popełniałem w życiu religijnym,
    4. podczas rekolekcji realnie pokazał mi, jak w grupie można wymyślić nowe sposoby mówienia o Nim,
    5. doświadczyłem początku uzdrowienia mojego ciała,
    6. uświadomiłem sobie, jak mogę jako dziedzic realizować obietnicę „uprawy tej ziemi”,
    7. proroctwo uzdrowienia moich finansów i rozwoju mojej firmy,
    8. uzdrowienie mojej połówki – żony, a tym samym mnie.
    Paweł
  • W czasie rekolekcji Bóg pokazał mi obszary mojego życia, które wymagają mojej pracy. Dał mi jednocześnie narzędzia, które mogę wykorzystać, by dokonać trwałej zmiany. Bóg dał mi obietnice obfitości i nadzieję, że jest w pełni dla mnie. Uzdrowił mnie. Czuje znaczne polepszenie mojego samopoczucia i wierzę, że uzdrowienie będzie całkowite. Zawroty głowy są mniejsze, a ja jestem bardzo radosna i pełna pokoju.
    Podczas rekolekcji zrozumiałam, jak ważne jest sianie i czym ono w ogóle jest.
    Bóg dał mi też obietnicę potomstwa.
    Marta

Powrót do strony ŚWIADECTWA Z KURSÓW SNE