.
phii......
Jako, że jesteś członkiem ekipy Filipa, który wczoraj zakończyliśmy to mogę ci na ucho powiedzieć o co chodzi. W pewnym śpiewniku chrześcijańskim znalazłam taką piosenkę:
1. Mogę, Panie, Ci oddać, jeśli o to poprosisz, Wszystkie moje zmartwienia, smutek, troski i ból. Mogę nawet ci oddać, jeśli tego zażądasz, Całą swoją fortunę, ale nie bierz mi strun.
Ref. Nie zabieraj mi strun, zostaw gitarę. Sześć mych strun, wystarczy mi za cały świat.
2. A gdy kiedyś poczuję, że porzucić czas wszystko I z gitarą przystanę u raju wrót, święty Piotrze tak powiem: Wiele w życiu zgrzeszyłem, zabierz mi za to wszystko, Ale nie bierz mi strun.
Tworzymy akurat nowy śpiewnik, może ta by się też tam znalazła? Tak z myślą o Gitarzystach ;)
A myślałem, ze Bogu trzeba oddać 100%, a tu Gitarzyści chcą sobie coś zostawić
Teologia tej pieśni jest dla mnie zbyt głęboka.
Pozdrowienia dla strunowych.