. Pora to naprawić. Moja pierwsza ewangelizacja miała miejsce jakieś półtora roku przed moim nawróceniem. Przeżywałem już wtedy czas poszukiwań, żyłem co prawda po swojemu i tylko czasami w łasce, ale szukałem Boga, przeczuwałem Jego obecność i wartość dla mnie i mojej przyszłości. Zdarzyła mi się wtedy w czasie wakacji rozmowa z dziewczyną, która miała spore problemy. Pamiętam, że byłem wobec nich bezradny, ale wskazywałem wtedy na Boga, że On jest Miłością i że nie ma dla Niego nic niemożliwego. Pamiętam, że byłem tego pewien jak dnia i nocy. Kilka miesięcy później miałem podobną sytuację kiedy "broniłem" wszechmocy Boga. Tak to się zaczęło. Bóg działa czasem w sposób niekonwencjonalny.
Czyli mój pierwszy raz :o)
Nie wiem czy zauwazyliście, ale to jeden z niewielu działów, w którym nic się nie dzieje. To wstyd bo jesteśmy w końcu SNE z naciskiem na "E". Zaczynamy więc pytaniem, czy pamiętasz kiedy pierwszy raz opowiedziałeś drugiemu człowiekowi o Bogu? Zapraszam do dzielenia