. Dla mnie jeszcze fragmencik: "... i w posiadanie Twoje krańce ziemi" oznacza, że Bóg poprzez pokazanie mi Swojej woli względem mnie chce mnie uczynic panią mojego życia tzn. całkowicie wolną i oddaną Bogu w każdej jego sferze. Jestem sympatykiem SNE.
Patrząc na Was ciągle zastanawiam się jak Wy to robicie że macie w sobie tak wielką wiarę. Potraficie niesamowicie się modlić. Całym sobą. Bardzo się staram, ale mi nigdy to nie wychodziło. Podczas spotkania modlitewnego nic nie czuję. Żadnego 'ciepła w sercu', ani przemawiania Boga... Chyba jest coś ze mną nie tak
Więc najlepiej w czasie spotkania podejść do kogoś z grona animatorów i porozmawiać o swoim problemie. Myślę, że każdy w życiu przeżywał taki czas. Wierzę, że Bóg chce dać doświadczyć każdemu, że jest blisko i w twoim przypadku nie jest inaczej. "Przystąpcie bliżej do Boga, to i On przybliży się do was" List św. Jakuba 4,8 Zasada jasna i prosta
Warto rozmawiać!
Droga Iwo,
Jeden z liderów powiedział "Duch św. to nie kiełbasa"
,wiec nie zawsze trzeba Go czuć.Myślę,że najważniejsza jest wytrwałość,trwanie przy Bogu nawet wbrew nadziei.Ci, którzy się gorliwie modlą też mają momenty zachwiania. O dar wiary też trzeba sie modlić.Życzę Ci wytrwania przy Bogu, a na pewno zauważysz piękne owoce tej wiernosci w swoim życiu.
Witaj Iwo! na początku może się nic nie czuje, ale pragnij i chciej poznać Boga. Jeżeli jesteś szczera w tym, to po mału Bóg bedzie Ci pomagał, przez ludzi, różnie. Ale nie rezygnuj tylko dlatego ,że dzisiaj nic nie czujesz. Bądź z nami, powodzenia w drodze.
Iwo, nie pragnij ciepła, ani odczuwania, pragnij jedynie Jego samego, a wszystko inne będzie Ci dodane! :)
Ufaj, ze Pan jest przy Tobie zgodnie z tym, co mowi w swoim Slowie. Duch Swiety zawsze przychodzi, kiedy Go wzywamy. A jest wierny i prawdomowny, nie rzuca slow na wiatr... :) Po prostu pragnij Jego samego. Wszystkie odczucia i emocje sa niczym, jesli przed tym wszystkim nie ma Boga zywego. Kiedy natomiast jest pragnienie Jego bliskosci, staja sie one (emocje) czyms pieknym i pomagajacym przezyc spotkanie modlitewne :)
Nie poddawaj sie! Jesli chcesz - napisz: gg 8926163.
Do mnie przyjdzie ci latwo, bo tez jestem tu nowa! :)
Dziś Bóg dotknął moje serce Słowem z 2 księgi Samuela 23,5:
"Albowiem przymierze wieczne zawarł ze mną,
we wszystkim ustalone i zabezpieczone.
Czyż nie zapewni rozwoju temu, co mi do zbawienia służy,
i każdemu pragnieniu?"
Piękna obietnica Życia w Szczęściu..na wieki!
"ŻYWE bowiem jest Słowo Boże, SKUTECZNE i OSTRZEJSZE niż wszelki miecz obosieczny, PRZENIKAJĄCE aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, ZDOLNE OSĄDZIĆ PRAGNIENIA i MYŚLI SERCA!"
Hbr 4,12
Myślę, że nic nie muszę dodawać..
Tylko tyle, że coś tu za cicho........
Czas na Sakrament Pokuty dzisiaj, a jest to jeden z tych dni kiedy mi się strasznie nie chce, a konkretnie to grzechowi we mnie się "nie chce". I co dzisiaj czytam:
"Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości." 1J1,9
Bóg potrafi mnie zachęcić, to Słowo dziś rano dało mi pragnienie spowiedzi. Zapowiedź oczyszczenia i przebaczenia, która już nawet nie jest nadzieją, ale pewnością. Amen
Do Iwo i wszystkich:
Największą łaskę daną od Boga doświadczamy wszyscy! Największą łaską jest Miłość Boża!!!!
Chwała Panu!
:)
Myślę, że przyda nam się miejsce do dzielenia się Słowem Bożym, bo na czym innym oprzeć swoją wiarę?
Chciałem cię podzielić dzisiaj Słowem, które mnie dzisiaj rano mocno dotknęło:
Intensywność modlitwy do jakiej zaprasza mnie Bóg jest na poziomie żądania. Te słowa bezpośrednio odnoszą się do Mesjasza, ale przez Chrystusa ja też jestem synem Boga. To jest zaproszenie dla mnie. I Bóg mówi "Żądaj a dam ci..." i nie chodzi tu o spełnianie własnych zachcianek, tylko o przylgnięcie do Boga, poznanie Jego woli i pożądanie tego czego pożąda Jego serce. "Żądaj a dam ci..." piękna Boża prowokacja.
A teraz wszyscy się podzielimy w wolności
tym Słowem.