Pan Bóg działał mocno już od samego początku!Zgłosiło sie ponad 90 uczestników!
Pracy więc było sporo, ale warto było! Pan znów pokazał, ze jest wierny Swemu słowu!Ci, którzy byli wiedzą o co chodzi, ci, którzy nie byli niech się poczują zachęceni do udziału w nastepnych rekolekcjach..A niżej , aby tą zachetę wzmocnić i jednocześnie zbudować wiarę nas wszystkich świadectwa!
W czasie Rekolekcji Nadziei Bóg pokazał mi, że moim dużym problemem w modlitwie i pracy jest systematyczność. Ale Bóg nie zostawił mnie z tym problemem samej- dał nadzieję na wypracowanie tej cechy i wiarę, że ma dla mnie wiele obietnic, którym jest wierny. Doczekam ich wypełnienia w moim życiu. Chwała Panu!
Aga
Bóg dał mi dar radości! Wielki dar radości! Uleczył brak akceptacji siebie. Zburzył pancerz nieufności wobec drugiego człowieka.Napełnił nadzieją, że Jego obietnica dotycząca przyszłego męża się spełni. Pozwolił uwierzyć w to, że jestem wartościową kobietą, pelną godności.
Pan Bóg uczynił dla mnie bardzo wiele. Doświadczyłam mocy Bozego uzdrowienia fizycznego(tzn. nie w pełni), bo objawy nie minęły, ale mam odwage i ufność, że w tej chorobie Bóg jest ze mną. Nie boję się pójść do lekarza i przyjąć ewentualne skierowanie do szpitala na diagnozę- o którym powiedział mi lekarz na dzień przed przyjazdem na rekolekcje. Moja nadzieja się utwierdziła i umocniła również dzięki słowu poznania na modlitwie modlitwie uzdrowienie(Ez 37- słowo o kościach). Również jest wiele we mnie nadziei na spełnienie obietnic dotyczących ciała, duszy i ducha- zapału wielkiego do pracy, którego brakowało i rozeznania w wielu sferach. Wielki pokój, ufność, nadzieja! Do pracy!
Asia
Bóg w czasie tych rekolekcji:
Pan Bóg przez te rekolekcje „przemeblował” w mojej głowie myślenie o Jego stosunku do mnie. Nigdy wcześniej nie myślałem, ze Bóg ma dla mnie tak wiele, nie myślałem, że o tak wiele mogę prosić. Pan dał mi nową świadomość Jego obietnic i wlał zachętę do pracy i włożenia wysiłku we współpracę z Nim w wypełnianiu tych obietnic. Pan dał mi pewność tych obietnic. Dotknął mojego serca i sposób szczególny przekonał mnie o swojej miłości. Chwała Panu!
Michał
Dziękuję Panu, który wlał w moje serce nadzieję i pozwolił mi wypełnić obietnice zgodne z Jego wolą. Uzdrowił wierzę, moje słabości, pozwolił mi zbudować nowe relacje i pokazał mi godność i wartość człowieka jakim jestem. Uporządkował chaos w moim życiu.
W czasie rekolekcji miałam okazję oddać Bogu moje troski, dążenia i nadzieje. On przyjął je i poukładał. Rzucił światło na moje życie. Przypomniał mi podstawowych prawdach - że On mnie kocha i troszczy się o mnie. Oraz gdzie mam szukać wskazówek, które On mi daje. Zachęcił do Eucharystii i częstej modlitwy, ale także do niezachwianej wiary. Wlał w moje serce potrzebę ciągłego doskonalenia się oraz pokój.
Bóg pokazał m , że jeszcze mam fałszywy obraz Jego osoby, ten obraz On chce prostować we mnie. Ten proces już się rozpoczął, ale ciągle będzie trwać. Pomimo tego, ze widzę swoje słabości Bóg chce żebym do niego przychodziła. Te prawdę, którą już nie raz słyszałam Bóg bardzo mocno mi przypomniał. Bóg nie czeka, aż będę idealna. On chce przychodzić do mnie takiej, jaką jestem teraz.
Agata
Bóg pozwolił mi lepiej zrozumieć samą siebie, wejrzeć w swoje relacje, pozwolił je uleczyć- pokazał jak to z Jego pomocą czynić. Dał mi nadzieję na realną poprawę mojego życia, uwierzyć, że mogę pragnąć, zdrowego, pięknego życia bez większych wyrzutów sumienia (że np. nie wystarczająco się umartwiam). Pragnę radować się w Panu całym dobrem,
które mnie spotyka, życzliwie witać każdego brata, lepiej starać się rozumieć reakcje innych. Mam nadzieję, ze zrealizuje się moje wymarzone szczęśliwe życie z dziećmi i wnukami, a potem zasłużone(dzięki obietnicy Zbawienia) życie wieczne w Panu.
Zosia
Pan Bóg pokazał mi jak wyglądało moje życie do obecnej chwili i spowodował głęboką refleksję nad dotychczasowym postępowaniem. Zmienił się pogląd na wiele sfer mojego życia, które będę wprowadzał, aby kroczyć odważnie za Nim.
Bóg dał mim odczuć, że jestem naprawdę przez Niego bardzo kochany, zanurzył mnie w Swojej miłości i utwierdził w tym, że naprawdę jest przy mnie każdego dnia mojego życia, żebym się nie martwił, bo On mnie prowadzi swoimi ścieżkami. Doświadczyłem realnego, bardzo mocnego działania Ducha Św. Przez konferencje, słowa prowadzących, uczynił mnie „nowym człowiekiem”, pozwolił się uporządkować, zobaczyć w czym jeszcze niedomagam i co powinienem zmienić w stawaniu się Bożym człowiekiem, Jemu poświęconym. Bóg uzdrowił mnie, moje ciało- uzdrowił moje płuca- mogę swobodnie oddychać. Wlał we mnie nadzieję, dał siłę, zachęcił jeszcze bardziej do pracy nad soba, kształtowaniem mojej osobowości, swojego dobrego, pięknego serca.
Bóg uspokoił moje serce, pokazał, ze nie jest takie złe, jak mi się wydawało trzy dni temu. Wskazał mi „plusy” w moim życiu. Pomógł przełamać strach i lęk, który był we mnie. Wzmocnił moja wiarę. Dostarczył nowych sposobów na interpretacje Słowa Bożego. Dał siły na „lepsze jutro” Przypomniał mi, że to On powinien być w centrum.
Bóg przekonał mnie, że pomoże mi w naprawieniu relacji oraz wskazał mi, ze powinienem więcej siać, aby zbierać obfite plony.
To, co tutaj zobaczyłem i usłyszałem, totalnie mnie zaskoczyło. Przyjechałem na rekolekcje nadziei w rzeczywistości jej nie mając i nie mając nadziei na jej uzyskanie. Tymczasem Bóg pokazał mi –jedna po drugiej- dziedziny, wszystkie sfery mojego życia, które wymagają uzdrowienia i uporządkowania. Zobaczyłem także- choć w wielkim skrócie- sposób na dokonanie tego. Właściwą drogę- mam nadzieję- Bóg dopiero mi wskaże ze wszystkimi szczegółami. Ale tutaj, teraz Bóg pokazał mi kierunek. Mogę powiedzieć, że – wbrew nadziei- jednak tę nadzieję uzyskałem. I doświadczyłem tez bezpośredniego dotknięcia- odzyskałem radość.
Rafał
W tym czasie Bóg
Wyprostował się mój skrzywiony obraz Boga, Wiem, że mogę Mu ufać, że On chce mojego dobra. On nie karze, lecz prowadzi. Nauczyłam się właściwie interpretować Słowo Boga- znajduję w Nim ukojenie i konkretne odpowiedzi. Rozmowy z ludźmi bardziej uformowanymi dały mi konkretne odpowiedzi na moje rozterki duchowe i życiowe. Pan dotknął mnie Słowem przyjaźnią, radą, obecnością. Otrzymałam konkretną radę, co do sprawy uczucia.
Bóg na nowo upomniał się o mnie, zachęcił mnie do dalszego działania, pokazał mi nowe horyzonty. Wlał w moje serce nadzieję i obietnicę spełnienia.
Tomek
Bóg zrobił bardzo dużo. Nadspodziewanie.
Pan uzdrowił moja duszę. Dał mi nadzieję i radość na przyszłość, że z Bożą pomocą przezwyciężę każdy lęk i problem. Wielkie są obietnice Boże. Chwała Panu!
Podczas tych rekolekcji Bóg zabrał ode mnie strach. Przymnożył mi wiary i pokazał sens modlitwy, z którą miałam dotychczas problem( nie umiałam się przekonać) Bóg również pokazał mi jak mam rozeznawać w swoim życiu, na czy w ogóle polega istota rozeznawania. Dał mi obietnicę, że moje życie zmieni się , tylko, żebym była wytrwała w wierze, modlitwie i Jego miłości.
Ten czas rekolekcji dał mi rozeznanie do uporządkowania mojego życia, aby mógł nastąpić wzrost mojej duchowości przy zachowaniu właściwych relacji z rodziną, wspólnota i Bogiem, który kocha mnie jako swoje dziecko.
Otrzymałem potwierdzenie, że Bóg wlewając w moje sece wiarę, nadzieję i miłość pozwoli mi rozeznać jaka praca w moim życiu przyniesie plon obfity. Pragnie, abym mocno trzymała się Jego słów zawartych w obietnicach, ale warunkiem jest wierność, modlitwa pełna nadziei i konkretne działanie, które przyniesie owoc.
Bóg wlał do mojego serca radość, miłość i przebaczenie, zabrał lęk.
Bóg przypomniał mi o Sobie w moim zabieganym życiu. Zapewnił, że lęk nie może być wyznacznikiem tu i teraz. Pokazał, że mam iść swoją drogą a nie naśladować kogoś, choć bliskiego i wspaniałego.
Pan Bóg otworzył moje serce na rozmowy z osobami, które spotkałam na swojej drodze, Rozświetlił ciemność w moim umyśle, dając nowe spojrzenie na Swoją osobę.
Bóg pomógł mi z większą miłością spojrzeć na samego siebie i innych ludzi. Pomógł uwierzyć, że jestem dla Niego kimś ważnym, że zależy Mu na moim szczęściu. Dał nadzieje na wypełnienie obietnic wobec mnie i mojego życia.
Wojtek
Bóg złożył w moje serce nadzieję na wyjście ze stanu bezruchu, stagnacji, bezczynności. Szczególnie dotyczy to mojej pracy zawodowej, ale też rozwoju osobistego. Otrzymałam obietnicę, że Jezus spotka mnie i czeka na mnie w mojej pracy, chce mi towarzyszyć i dać mi siebie, tak jak nigdy dotąd. Chce uczyć mnie wyrażać swoje emocje. Chce mnie uprawiać i przycinać, pielęgnować, abym wydała obfity owoc mojego życia. Wierze Panie, że Ty rozwiązujesz moje ręce i uzdalniasz do działania i zdejmujesz opaskę z moich oczu abym zobaczyła perspektywy mojego życia.
Ewa
W pierwszym dniu rekolekcji rano bardzo jasno zobaczyłam, jak bardzo mało ufam Bogu, nie wierzę w siebie. W czasie spowiedzi świętej usłyszałam od kapłana słowa: ”Bóg liczy na ciebie, ufa tobie i potrzebuje ciebie”. Nigdy w ten sposób nie myślałam. Poczułam się bardzo szczęśliwa. Mam pewność na wypełnienie obietnic, które od dłuższego czasu otrzymuję od Boga, niektóre już się wypełniły. Jestem kochana i kocham. Chwała Panu!
Irena