Kurs Filip 9-11.02.2007

Data rozpoczęcia: 
09.02.2007
Data zakończenia: 
09.02.2007

Świadectwa z kursu Filip 9-11.02.2007

Świadectwa: 

Jezus mnie zaskoczył. Dziękuję Mu za to, co mi tutaj pokazał (by wierzyć Bogu, a nie tylko wierzyć, że Bóg jest). Tylko Jezus jest rozwiązaniem moich problemów. Nabrałam większego zaufania, że to Bóg mnie poprowadzi. Ważna była dla mnie spowiedź tutaj, stanięcie w prawdzie, łaska otwarcia się. Obraz w sali spowiedzi bardzo do mnie przemówił - by stawać przed Jezusem takim, jakiem się jest, ze wszystkimi bolączkami. Na tym obrazie pod krzyżem jest człowiek, nagi, dla mnie to symbolizuje oddanie Jezusowi wszystkiego, całego siebie.

Nastka

Bóg usunął mój lęk. Otworzyłam się na modlitwę wstawienniczą, na dary Ducha Św., przebaczenie sobie i mamie, oczyszczenie. Zaufałam, pozwoliłam, aby w pewnej kwestii to właśnie Bóg zadecydował. Na nowo odkryłam, że każde powołanie można na prawdę zrealizować tylko z Jezusem. Oddałam Bogu życie.

Justyna Kalinowska

Podczas trwania kursu Filip doświadczyłem bliskości Boga, jego ojcowskiej ("tatusiowej") miłości. Mogłem sie do Niego przytulić, chwycić za rękę i dać się poprowadzić. W czasie tych 3 dni zobaczyłem także jak mocno mogą i działają w Kościele osoby świeckie, jak piękna może być rodzina chrześcijańska. Wcześniej żyłem w przeświadczeniu, że młodzież można spotkać tylko w barach lub dyskotekach, a nie w kościele czy jakiejś wspólnocie. No, może poza chwilowymi wzlotami na przyjazd papieża, bądź spotkania w Taize czy w Lednicy. Zawsze tez wydawało mi się, że grupy przyparafialne są sztucznym wytworem księży, tylko po to, by coś sie działo, aby biskup nie zarzucił im, że nic nie robią. Teraz dopiero widzą, że Kościół może żyć i to w sposób bardzo piękny i to w dodatku nie tylko dzięki działalności księży, lecz przede wszystkim dzięki działalności świeckich.

Łukasz M.

Świadectwa prowadzących i konferencje uświadomiły mi moja grzeszność, a zarazem pozwoliły uwierzyć w Jezusa, który przyszedł by nas zbawić. Pomimo, że każdy z nas jest grzesznikiem, to Bóg obdarza nas nieskończoną miłością.

A.R.S

Na kursie Filip poczułem wewnętrzny spokój i wyraźnie Duch Święty pokazał mi od czego powinienem zacząć, żeby wzrastać w tym nowym życiu - codzienna Eucharystia, modlitwa osobista, oraz żebym zawierzył Bogu, a nie tylko wierzył w Boga.

Janusz Bartoszek

Doświadczyłam "żywej modlitwy". Ten kurs zmusił mnie do refleksji nad moim życiem, jakością mojej modlitwy, zastanowiłam się - kolejny raz - czy nie zgubiłam po drodze Jezusa, mojego Przyjaciela, Pana. Jezus wciąż jest! W moim życiu, we mnie, a ja w Nim. Idziemy razem trzymając sie za ręce. Czasem upadamy... Razem wstajemy! I idziemy dalej.

Anita

Bóg uzdrowił moje serce, uwolnił mnie od sprawy, która dręczyła Mnie od dłuższego czasu. Pokazał mi, że sprawy z przeszłości bardzo się zatarły w moim sercu i widać tego konsekwencje teraz w mojej postawie. Pomógł mi zrozumieć, że moja wspólnota jest najważniejsza i musze o nią dbać. Zrozumiałam, że "Bóg stworzył mnie beze mnie, ale nie chce mnie zbawić beze mnie."

Patrycja Brodowska

Umiałam wypowiedzieć grzech, który tkwił już od dawna i sprawił to na pewno Duch Święty - bo uświadomił mi , że nie ma takiego grzechu, którego Jezus nie mógłby mi wybaczyć, tylko musiałam się do niego przyznać i wyrzucić go z mojego serca. Bez tego kursu nie miałabym odwagi o tym powiedzieć. Wyspowiadałam się - jestem wolna. Jestem innym człowiekiem, bo wiem na pewno, że Jezus mnie kocha bezgranicznie.

Elżbieta

W moim życiu trwała ogromna ciemność. Oddaliłam się ogromnie od Boga. Górę wziął grzech. Okłamywałam się, że go nie ma. Doszło już do tego, że nie potrafiłam się modlić, chciałam, ale nie umiałam. Kurs "Filip" otworzył mi oczy i rozjaśnił umysł. Nauczył mnie, że w moich trudnościach nie jestem sama. Dodał mi odwagi do tego, aby nazwać grzech. Wskazał na rozwiązanie, które teraz wydaje mi się takie oczywiste. W moim życiu zapanowała jasność, ponieważ teraz jest w nim Jezus. On nauczył mnie jak radzić sobie, wtedy gdy przychodzi noc. Jak iść, aby w niej nie pobłądzić.

Stefania

Doświadczyłem tego, że Pan Jezus patrzy na mnie i moje życie przez cały czas, tego że naprawdę mnie kocha i zależy Mu na mnie. Jeszcze bardziej przekonałem się, że warto Mu zaufać i dać się poprowadzić, bo przecież On chce dla mnie tego co najlepsze.

Krzysztof

Pan Jezus bardzo mocno dotknął mojego serca w sakramencie pokuty. Po oczyszczeniu wlał w moje serce niesamowitą radość. Już teraz wiem jak czuli się apostołowie w dniu Pięćdziesiątnicy. Mam teraz ogromne pragnienie napełniania się Jego miłością - Duchem Świętym. Słowa "Jezus ci ufa" pozostaną we mnie nie pozwalając się poddawać, pomogą mi stawać do walki każdego dnia.

Joanna

Doświadczyłam miłości Boga. W moim sercu pojawiła się ogromna pewność tego, że Bóg obdarza mnie miłością. I jest to miłość bezgraniczna, której mogę doświadczyć każdego dnia. Zrozumiałam, że musze zajrzeć głęboko w swoje serce i zacząć walkę z grzechem. Zrozumiałam też, że w tej walce nie jestem sama, że w ogóle nigdy nie będę już sama, bo Jezus jest ze mną jako mój Zbawiciel i Pan. Pragnę doświadczać Jego prowadzenia i Jego miłości każdego dnia.

Basia T.

Wiara w Ducha Świętego spowodowała, że życie jest łatwiejsze, całkiem inaczej patrzę na moje problemy. Z dużych stały sie małe. Łatwiej przyjdzie mi przebaczyć, uwierzyć, że będzie dobrze, ponieważ Pan będzie mi towarzyszyć w moim życiu codziennym. Zawsze pozwoli mi wybrać dobrą drogę, choć wiem, że nie zawsze będzie ona prosta, czasami będzie kręta i wyboista. Już nie będę z moimi problemami sam i łatwiej będzie mi je rozwiązać. Wiem już, że nie zawsze będę miał to, co chcę, ponieważ Pan mojego życia, wie co jest dla mnie najlepsze.

Tomek Modzelewski

Bóg mnie dotknął. Spotkałam Go w modlitwie. Czytanie Pisma Św. i konferencje uświadomiły mi, że Jezus jest ze mną zawsze i że mnie kocha pomimo mojego grzechu, że będzie ze mną zawsze i podniesie mnie kiedy upadnę. To nie jest moje pierwsze spotkanie z żywym Chrystusem, ale to na pewno zmieniło moje podejście do życia i niektórych spraw. Mam jeszcze pewne dylematy, ale oddając to wszystko Jezusowi, wiem, że wyjdę na tym najlepiej. Duch Święty jest w moim sercu. Jestem pełna ogromnego pokoju i radości, którą napełnił mnie Jezus. Mam siłę i chęć do tetgo, aby Go wielbić i chwalić. On jest MOIM PANEM :)

Asia

Przed kursem miałam już pewną wiedzę i pewne przeżycia z Bogiem żywym. Tutaj jednak moje wiedza została uzupełniona o ważne elementy. Niby wszystko to już wiedziałam, ale odkryłam to na nowo. Na nowo też ofiarowałam moje życie Jezusowi, w sposób bardziej świadomy. Podczas modlitwy, konferencji,a także podczas spowiedzi doświadczyłam wielkich pokładów Bożej miłości. Otrzymałam wiele słów, które mnie pouczyły i wzmocniły w duchu Pana. Czuję, że nadchodzi nowy czasi całkiem nowe życie rozpoczęte - jak dziecko - od raczkowania z Bogiem - Tatusiem i Bogiem - Panem. Chwała Panu!

Ewelina Marschner

Jezus pokazał mi wiele rzeczy. Otworzył mi oczy na moje słabości, na to, co trzeba zmienić. Zrobił to jednak z wielką miłością. Mimo, iż teoretycznie znałem Go już, On pokazał mi się na nowo w pełni swojej miłości. Dotarło do mnie to, co wcześniej stało tylko w przedsionku mojej świadomości, a było to proste zdanie: " Kocham Cię". Bóg pokazał mi, że kocha mnie takim jakim jestem że nie musze udawać. Dotarł też do mnie przez innych ludzi. Pokazał jak pięknie może wyglądać może wyglądać życie grupy ludzi, gdy On jest z nimi. Jezus potwierdził też w moim sercu rzeczy, o których miałem już jakieś pojęcie przed kursem. On rozradował moje serce do głębi.

Michał Grochoła

Przyjechałam tu napełniona wiarą w to, że kurs Filip da mi to czego mi jeszcze brakuje do tego, aby zaczęła w pełni żyć Panem Jezusem. Otrzymałam w tym czasie ogrom miłości Bożej. Spotkałam żywego Jezusa w słowach i czynach innych ludzi. Jestem bardzo wzruszona tym, co sie ze mną w tym czasie działo. Bóg darował mi Jezusa i i Ducha Świętego obdarzając mnie jednocześnie Jego darami. Cieszę się, że mogłam tu być. Dziękuje Bogu, że mnie tu przywiódł i jestem pewna, że moje życie będzie napełnione Jezusem. Chwała Panu!!!

Renia R.

Ten kurs dał mi bardziej poznać Pismo Św. Słowa, które były czytane bardzo mnie podbudowały. Moc Ducha Św. mnie zmieniła.

Maria Bąk

W czasie tego kursu doświadczyłam bliskości Pana Jezusa. Zrozumiałam, że jest miłosierny, że przebaczy mi nawet najcięższy grzech, kiedy stanę przed Nim i Go będę o to prosić. Zrozumiałam jak ogromnie wielka jest Jego miłość. Nauczyłam sie modlić swoimi słowami.

........

Duch Św. napełnił nas jeszcze większą wiarą do trwania w rodzinie, dał wiarę spotkania dobrych ludzi niosących pomoc, będących na dobre i złe. Dał nam pragnienie czytania Pisma Św.

Urszula i Eugeniusz

Duch Święty dał mi doświadczyć swojej obecności, prawdziwej obecności. Utwierdziłam się w przekonaniu, że Bóg mnie kocha bez względu na wszystko i że to Jemu powinnam poświecić całe swoje życie i drogę, którą mam iść, a On mnie poprowadzi. W czasie całego kursu dochodziły do mnie prawdy, z czego niektóre z nich teoretycznie znałam, ale ten kurs utwierdził mnie w nich.

Ania

Dla mnie kurs Filip był innym spojrzeniem na Jezusa Chrystusa. Już pierwszego dnia zdziwiło mnie to, że Jezus mnie kocha nawet wtedy, gdy nie przepraszam za moje grzechy i On chce być ze mną i żyć we mnie. On przemienił moje serce. Teraz On żyje we mnie, a ja dla Niego. On jest tym najważniejszym. Zacząłem przebywać ze Słowem Bożym i odczytywać w Nim wole Boga. Jezus dał mi nowe życie i nową siłę do dalszego życia, bo mam w Nim oparcie. Chwała Panu.

Sebastian Bem

Jezus uczył mnie pokory i pokazywał, że Jego miłość jest codziennie świeża, odradza sie każdego dnia na nowo. Bardzo mocno doświadczyłam Jego żywej obecności, Jezus dał mi pewność, że w mojej codzienności nie jestem sama i że nie musze uciekać od tego, co jest w moim domu, bo On daje mi siłę, żeby to zmieniać.

Ania

Ten kurs pomógł mi bardziej poznać Pana Jezusa. Ożywił moją wiarę. Wierzę bardziej, że Pan mnie kocha. Nabrałam większej odwagi. Będę bardziej się modlić by to Pan mnie prowadził, nie chcę już sama decydować, nie raz już się przekonałam, że moje szybkie decyzje bez modlitwy były złe. Proszę Cie Panie bądź ze mną codziennie, gdy sie ciesze i gdy się smucę, pomóż mnie i mojej rodzinie w trudnych sytuacjach i abyśmy lubili razem przebywać. Wszystkie brawa dla Jezusa!

.......

Dzieki temu kursowi poznałam i przybliżyłam się do Pana Jezusa. Poznałam Go dzięki obcowaniu z Pismem Świętym, które dotąd czytałam jedynie okazjonalnie. Ponadto poznałam ciekawych i interesujących ludzi, potrafiących pięknie sie modlić. Poprzez wersety Pisma Świętego dotarły do mnie jaśniej słowa traktujące o miłości. Dzięki tym właśnie słowom doświadczyłam skutecznego porozumienia sie z mężem. Chciałam również dodać, że bardzo przeżyłam swoją spowiedź oraz deklaracje, które składałam Bogu dzięki czemu 10 II 2007 odzyskałam spokój i prawdziwą przemianę duchową.

Elżbieta Sadowska

Jadąc na kurs Filip wiedziałem, że są to rekolekcje nastawione na ewangelizację. Sam posługuję w grupie, której zadaniem jest ewangelizacja, stąd wiele rzeczy które tutaj mówiono słyszałem już nie raz w swoim życiu, czasem i głosiłem w podobny sposób. Jadąc tutaj wiedziałem też, że chcę tu być, by później móc prowadzić takie kursy. Pierwszego dnia, gdy padały słowa o Bożej miłości, chłonąłem wszystko rozumem, analizowałem, ale serce było oziębłe, jakby z kamienia. Zacząłem się wiec modlić by Bóg dał mi łaskę przyjęcia Jego Dobrej Nowiny sercem, by na nowo sie zapalić tymi treściami i bym potrafił na nie na nowo spojrzeć, tak by w tym wszystkim było Życie, Boży dynamizm. I rzeczywiście, Bóg nie pozostał obojętny wobec moich próśb i czułem jak dosłownie z godziny na godzinę, z konferencji na konferencję byłem bardziej obecny sercem. Jako, że przynaglają będzie krótko: odkopałem źródełko, by móc dalej głosić, odkryłem prawdziwie żywy Wieczernik, zachwyciłem sie na nowo bogactwem Słowa Bożego, usłyszałem wezwanie, aby jeszcze mocniej zaangażować się we wspólnotę, a że ostatnio nie jest wesoło więc wyzwanie jest myślę dość duże.

Marcin :)

Otrzymałem napełnienie szczerą, radosna wiarą i Dobrą Nowiną. Została mi wlana miłość i dobroć w serce. Czuję się dużo lepiej z tym, że Bóg kocha mnie takim jakim jestem i chce, żebym i ja siebie kochał. Moje myślenie zostano uporządkowane i wprowadzone na odpowiednie tory. Mam wiarę, że idę do przodu w tej wierze i jest ona dobrą i prawdziwą drogą, którą chce kroczyć. Chcę żyć we wspólnocie ludzi wierzących i świadczących o Chrystusie jako naszym Zbawcy. Dla Boga nie muszę być idealny i zabiegać o Jego miłość.

Lukasz Grecki

Jechałam na kurs z wyrzutami sumienia. Zostawiłam w domu nierozwiązane problemy. Jednak tutaj na nowo doświadczyłam miłości Boga, o której chyba trochę zapomniałam. Pan obdarzył mnie spokojem serca i dlatego nie myślałam o tym, co zostało w domu. Poprzez kurs moja relacja z Jezusem polepszyła sie. Jeszcze mocniej pragnę Go uwielbiać., chwalić i oddawać Mu cześć. Trochę spraw uporządkowałam sobie, zapewne przez to, że było to wszystko podane w pigułce. Czuję pewien lęk przed powrotem do domu, jednak oddaje go Chrystusowi, bo chce, aby to On był moim Panem. Staram się całkowicie. Mu zaufać i liczę, że nauczy mnie tego, ponieważ tego pragnę. Bądź uwielbiony Jezu! Chwała Panu!

Daria Tyburcy

W tym czasie Bóg po raz kolejny potwierdził to, że mnie kocha. Ta Jego miłość jest całkowita i dana mi w Chrystusie. Doświadczyłem wielkiego pokoju. Wiem, że On do tej pory mnie prowadził - teraz może mnie prowadzić całkowicie. Już nie ma nic, co bym kurczowo trzymał dla siebie, bo on jest już w posiadaniu całego mnie. Stąd ogromny pokój i radość. Nie muszę się starać o siebie sam; teraz Chrystus będzie tą prawdziwą drogą, życiem i światłem na co dzień. Dziś widzę, że jest wielka różnica pomiędzy "wiedzieć", a "doświadczyć". Wiedziałem zawsze, że bóg mnie kocha. Teraz doświadczam tej jego miłości. I za to chwała Panu. Jezus żyje.

Andrzej