Spodobało mi się podczas Kursu Filipa wiele różnych rzeczy należą do nich:
.......
"Ponieważ drogi jesteś w moich oczach nabrałeś wartości i ja Cię miłuję"Świadectwo, jakie mogę powiedzieć o kursie Filip, jest dla mnie bardzo ważną sprawą dlatego, że kurs Filip naprawdę pokazuję nam drogę życia, właściwą drogę, jaką masz (mamy) kroczyć. Spodobał mi się bardzo ten fragment Pisma św., dlatego że zrozumiałem, że w oczach Bożych jesteśmy jego skarbem, gdzie przez nasze grzechy popełnione, chce pozwala żebyśmy wracali do Niego na nowo oczyszczeni, a pozwala nam na oczyszczenie przez Sakrament pojednania. Dlatego jeżeli ktoś ma możliwość brania udziału w kursie Filip to bardzo polecam, bo naprawdę warto, bo pozwoliło mi iść drogą tą, którą chce Pan Bóg
.......
Ten kurs był dla mnie szkołą otwartości; szkołą ciągłego otwierania swego serca na Chrystusa Zmartwychwstałego; szkołą codziennego bezustannego żmudnego nawracania się. Wiele form modlitewnych wykorzystanych w tym kursie był dla mnie zupełnie nowych, były one inne od tradycyjnych form modlitewnych Kościoła Katolickiego. Z tej inności form modlitewnych może wypływać niepokój, strach. Jednak gdy tak zupełnie otworzysz swe serce Chrystusowi wszelkie bariery znikną, dasz się unosicie podmuchom Ducha Świętego.
.......
Bardzo istotnym elementem w kursie Filip była dla mnie forma przekazu świetnie przygotowana "sceneria" to ze strony technicznej.Natomiast, jeżeli chodzi o przeżycia duchowe to uzmysłowienie mi, że Bóg kocha mnie takim, jakim jestem, tu i teraz, z moimi włosami, z moimi wadami i talentami. To, że bez względu na wszystko na mój stan psychiczny, finansowy, że nie zostawi mnie, tylko będzie roztaczał swą Ojcowską opiekę nade mną. Za wszystkie przeżycia uniesienia, nieraz zdenerwowanie czy zirytowanie DZIĘKI! /powodzenia w dalszej wspaniałej działalności!/
.......
Z kursu Filip najbardziej przeżytą dla mnie treścią była ta mówiąca by wierzyć. Być pustym naczyniem, które Jezus może i pragnie napełniać łaską, aby zaufać i uwierzyć, by porzucić wszelkie wątpliwości, które podobnie jak grzech zamykają przed przyjęciem łaski. Tę treść osobiście przeżyłem najbardziej, przyjmując Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela. Jako tego, który każdy aspekt przejaw naszego życia powinien być podporządkowany, jako tego, który wiernie stoi u drzwi i kołacze, czekając aż mu otworzę, by mnie w swym pragnieniu wspierać.
......
"Mimo iż jestem grzesznikiem Bóg mnie kocha i powołuje do życia we wspólnocie"Stale jestem świadomy, że jestem grzesznym człowiekiem, ale podczas tego kursu uświadomiłem sobie to na nowo i to nawet w bardzo obrazowy sposób. Zostałem jednak zapewniony przez Boga, że mimo końca . To Bóg utkał mnie w łonie matki i to on tchnął we mnie życie i powołał mnie do życia we wspólnocie, ponieważ z pomocą innych mogę zrobić wiele więcej niż sam "Moc tkwi w grupie: ?Bardzo cieszę się, że kurs jest bardzo dobrze przygotowany i wiele form jest przedstawione za pomocą wizji i wielu przedmiotów (łatwiej się zapamiętuje)Dziękuję za wszystko
Łukasz
Kurs Filip jako lepsze poznanie Chrystusa przychodzącego w Eucharystii.Całokształt i oprawa dobra, kolejność omawianych tematów również. Jest to bardzo dobry kurs dla ludzi nieznających Boga lub mający słaby kontakt z wspólnotą chrześcijańską.Kurs nie nadaje się dla ludzi, którzy wybrali Boga jako Zbawiciela, tak jak to jest z nami braćmi postulantami. Zbyt duży napływ informacji w zbyt krótkim czasie do realizacji, człowiek jest zmęczony psychicznie wiec samo przyjęcie Ducha Świętego na koniec jest tylko przeżyciem emocjonalnym, nie można przezywać wiary emocjami bazującymi na "Och, ach".
#SHAKE#
Najważniejsza dla mnie była eucharystia. Podczas mszy św., spotykam Boga, Jezusa i Ducha Świętego. Cała Trójca Święta jest tam obecna. To dla mnie jest wielki przeżyciem. Sam Chrystus zniża się do pokornej postaci chleba dla mnie właśnie.
.......
Ogólnie kurs ten w niczym mi nie pomógł. Uważam i wiem, że mam dość mocną wiarę, a wszystko, o czym było mówione wiem już od dawna. Gdybym Chrystusa nie przyjął jako swego Pana nie było by mnie tu. Bardzo nie podoba mi się forma prowadzenia tego kursu. Forma dość nudna i działająca na zasadzie "prania mózgu" - dużo informacji w krótkim czasie, mowa cały czas o jednym. Przykro mi, ale taka jest moja opinia. Jednak chcę serdecznie podziękować Ekipie za poświęcenie swojego czasu i za ten trud, który włożyli w przygotowanie tego kursu dla nas.Pokój i dobro.
.......
BÓG JEST MOIM PANEM I ZBAWICIELEMTo słowa, które najbardziej zapadły w mojej pamięci. Słowa te jakże oczywiste i znajome, wypowiadane już nieraz w moim życiu, ale w sposób płochy bez większego zastanowienia się nad nimi. Dopiero na tym kursie mogłem te słowa przemyśleć i zagłębić się w nie. W trakcie trwania tego kursu mogłem wreszcie naprawdę doświadczyć Boga jako Pana, Chrystusa jako Zbawiciela i wielką moc Ducha Świętego oraz że nie jest On " jakąś mocą", ale działającą Osobą.Bóg moim Panem, każdy aspekt mojego życia należy do Niego. "Nie żyje już ja, ale żyje we mnie Chrystus".
.......
Kurs Filipa bardzo wiele ważnych treści. Większość dla mnie była już znana, ale bardzo ważne dla mnie było to, że mogłem na nowo uświadomić sobie, przypomnieć, o tym jak Bóg mnie kocha. Ważne dla mnie uświadomienie grzeszności naszej i to, że mimo wszystko Bóg mnie Zbawia, dlatego z całą świadomością mogłem przyjąć znowu Jezusa jako mojego Pana i Zbawiciela. Uważam, że cały kurs ten kurs jest potrzebny Kościołowi, aby chrześcijanie mogli naprawdę żyć Kościołem. Bardzo pragnę przeżyć kolejny kurs, może będzie mi dane w nowicjacie lub później. Jeżeli naprawdę chcesz żyć Chrystusem, to ten kurs dla Ciebie, który pokaże jak masz żyć Chrystusem.
Brat postulant OFM
"Ukochałem cię odwieczną miłością"Hasło przewodnie jednej z konferencji kursu "Filip". Mówi ono o prawdziwej miłości Boga do człowieka. Pomimo ludzkich słabości upadków, pomimo całej grzeszności człowieka, Bóg nie pozostawia go samego. "Bo choćby matka zapomniała o swoim dziecku, to Ja nigdy nie zapomnę o Tobie" Myślę, że to jest najważniejsze, by uświadamiać sobie stale, każdego dnia na nowo, że Bóg kocha człowieka takiego, jakim on jest. Ta Boża miłość, można powiedzieć, wprost "prosi się" o przyjęcie jej. Jeśli kiedykolwiek w życiu doświadczyliśmy działania Boga, Jego Miłości miłosiernej, to powinniśmy pójść za tę miłością, za Chrystusem, by móc tę miłość przyjąć, by potem w konsekwencji móc się nią dzielić z innymi. Bóg umiłował nas do końca! Osobiście wrażenie na mnie zrobiła modlitwa wstawiennicza w imieniu głoszących konferencje (P.S.)
Sylwester