Dziękuję Bożenko, takie słowa jak Twoje są teraz dla mnie bardzo ważne.
Witaj Dorotko,
Bożena ma rację, być, być i kochać. Na to zawsze są siły. Nie trzeba wiele, a może tylko jednego, być. Módl się tak jak umiesz, czyli zmęczeniem, smutkiem. On to wszystko przyjmuje. Nie trać wiary,, ale daj Bogu działać jtak ak On chce. Będę pamiętać o Was. Pozdrawiam.
Nie wiem o co już prosić.. Nie wiem czy prosić w ogóle...
Czuję jak nadzieja odchodzi powoli gdzieś daleko.... z Mamą coraz gorzej.
Nie mam sił już na nic. Ani na modlitwę pełną wiary, ani na siłę nie mam sił, ani na jej szukanie u Boga sił nie mam...
Jest mi źle i smutno i pusto. I nic nie rozumiem.
Bóg zapłać za wsparcie.
Dorota.