Link nie działa :( Czy można go jeszcze gdzieś dorwać?
Pozdrawiam. D.
Przepraszam, że wtrące żartem, może będzie to nie na miejscu, ale skłoniły mnie do tego wypowiedzi t tym temacie:
Przychodzi informatyk do lekarza i mówi: - Panie doktorze, wątroba mi nawala. - Dziwne, u mnie działa.
Zapraszam Cię do obejrzenia jak i rozesłania tej wiadomości do Twoich znajomych. Takich rzeczy niestety nie można obejrzeć w TVP bo jest to politycznie niepoprawne, szczególnie na kanwie ostatnich wydarzeń w Polsce.
Dziękujemy Bogu za cud życia i ludziom dobrej woli za udostępnienie tego nagrania:
POLECAM!
Ściągniete z www.przystanekJezus.pl
Interesujące, dzięki za zwrócenie uwagi na tą poruszającą wypowiedź pani Gianny Jessen, poszerzyło to moje horyzonty w kwestii aborcji w trzecim trymestrze ciąży.
(Oczywiście, ta poruszająca historia w żaden sposób nie usprawiedliwia nieracjonalnego podejścia Kościoła rzymskokatolickiego do kwestii takich jak antykoncepcja, in-vitro czy nawet aborcja na wcześniejszym etapie ciąży, jeśli to konieczne.)
Odpowiadając na Twoje pytanie z tematu ("Po której stronie jesteś?") - jestem oczywiście po stronie życia, szczególnie makroskopowego i rozwiniętego. Z tego powodu trudno mi było się utożsamiać z organizacją, której formalne dokumenty dla wiernych (jak np. Katechizm Kościoła rzymskokatolickiego) nie wykluczają jednoznacznie kary śmierci czy służby wojskowej z bronią w ręku.
Co do Twojej sugestii o poprawności politycznej - osobiście nie miałbym nic przeciwko emisji tych materiałów w TV, o ile znalazłoby się też w tej samej telewizji miejsce dla tego występu pana George'a Carlina czy tego filmu (jest w 11 częściach) o religii, albo chociaż tej rozmowy (12 części) czterech inteligentnych gości (*). No ale jak wiadomo -- poprawność polityczna (w obie strony) rządzi...
Pozdrawiam.
(*) Linki do kolejnych części (link do części 1 został wstawiony w tekście wyżej):
część 1 część 2 część 3 część 4 część 5 część 6 część 7 część 8 część 9 część 10 część 11 część 12----
Wydaje mi się, że masz rację A. Póki co obejrzałem wystąpienie Georga Carlina, te pozostałe "tasiemce" prawdopodobnie zajmą trochę czasu skoro aż tak to podzielili, więc obejrzę później.
W telewizji powinien się ukazać zarówno jeden jak i drugi materiał, oczywiście w sprawiedliwych proporcjach. Przykre zjawisko, które możemy obserwować, świetnie wg mnie zobrazowane jest na tutaj:
http://demotywatory.pl/780840/Media
Uważam, że dojrzały chrześcijanin swoją wiarę kształtuje w oparciu o wolność - jeden z podstawowych darów Boga. Co więcej, nawet wskazane jest, żeby KAŻDY obejrzał tego typu wystąpienie.. dlaczego? Bo jeśli jesteś osobą wierzącą (zaznaczam, że wierzący niepraktykujący to dla mnie praktykujący niewierzący), to albo już znasz odpowiedź i ustosunkowałeś się do poruszanego problemu, albo jeśli nastąpił szok i pojawiła się nutka (lub cała gama) zwątpienia, to tym bardziej jest to dobry moment, żeby poszukać odpowiedzi.
Częścią prawdziwej wiary jest jej nieustanne pogłębianie i szukanie odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Nie wszystko jest od razu oczywiste, jasne, podane w schludnej pigułeczce, w wyrwanym z kontekstu fragmenciku...
Jak dla mnie Carlin szału nie robi, odstawił pewnego rodzaju szopkę, poruszył kilka drażliwych tematów znanych m.in. z odwiedzin świadków Jehowy, ale żeby oprócz sarkazmu były w tym jakieś mocne argumenty? Wyśmiać ogólnie można wszystko i to bez większego problemu. Kilka trików, kilka gagów i publiczność się śmieje... prosta sprawa. Trochę gorzej w drugą stronę. Ogólnie rzecz biorąc, lawina poruszonych tematów z pewnością wymaga dłuższej dyskusji niż 10 minutowy kabaret.
Ale pomimo mojej opinii o tym materiale podtrzymuję, że każdy we własnym zakresie powinien się ustosunkować do poruszanych zagadnień. Słynne powiedzenie "Kto nie idzie na przód, ten się cofa" dotyczy również poznawania własnej wiary. Dłuższa stagnacja czy też brak zainteresowania, w co tak naprawdę wierzę, jest zdecydowanie niekorzystna.
W tym kontekście przypominają mi się słowa (chyba) ks.Wojtka, który odniósł się podczas rekolekcji na górze św.Anny do pewnej książki (tytułu nie pamiętam), której autor dowodzi (lub próbuje, nie wiem, bo nie czytałem jeszcze) różnymi sposobami, że Boga nie ma.. i ogólnie chodziło o to, że ten człowiek tak mocno nie wierzy w istnienie Boga i tak bardzo próbuje tego dowieść, że chyba niewiele jest osób, które aż tak wierzą, że On jest :)
Ja osobiście życzyłbym sobie, aby osoby wierzące szukały, pytały, zgłębiały kontrowersyjne zagadnienia, rozwijały się w wierze.. a tego typu materiały jak najbardziej mogą w tym pomóc :)
Swoją drogą, pana Carlina już nie ma pośród nas - czyżby coś wykrakał w końcówce wystąpienia? ;) taki joke
Po której stronie jesteś?
Zapraszam Cię do obejrzenia jak i rozesłania tej wiadomości do Twoich znajomych. Takich rzeczy niestety nie można obejrzeć w TVP bo jest to politycznie niepoprawne, szczególnie na kanwie ostatnich wydarzeń w Polsce.
Dziękujemy Bogu za cud życia i ludziom dobrej woli za udostępnienie tego nagrania:
http://www.fronda.pl/hiob/blog/od_jednej_ksiezniczki_dla_drugiej
POLECAM!
Ściągniete z www.przystanekJezus.pl