Co przyrzekł Bogu

Jest to jedna z najdonioślejszych pieśni, śpiewanych w Kościele, jakie znam.

W Niedzielę Chrztu Pańskiego, na nowo zatrzymałam się nad treścią jej tekstu:

„Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz, dotrzymać pragnę szczerze”.

Chciałoby się powiedzieć: przecież ja nic nie przyrzekałam. Miałam raptem niecały miesiąc życia, gdy rodzice zanieśli mnie do kościoła. Jaki miałam wpływ na to, co się wtedy wydarzyło? To oni i moi rodzice chrzestni przyrzekali, nie ja….

Nigdy nie pytałam, co kierowało moimi rodzicami: tradycja, zwyczaj, presja rodziny czy też prawdziwa wiara i pragnienie, bym stała się członkiem Chrystusowego Kościoła? Niezależnie od intencji, dzisiaj jestem im wdzięczna, za to, że to zrobili. I tak naprawdę nie ma znaczenia, kto wtedy w moim imieniu przyrzekał. Oddali mnie w najlepsze ręce z możliwych. Dzięki temu rosłam i dojrzewałam we Wspólnocie Kościoła, a Duch Święty, którego na chrzcie otrzymałam, prowadził mnie mniej lub bardziej skutecznie, w zależności od tego, na ile chciałam Go słuchać. Wiele razy w ciągu swojego życia odnawiałam, mniej lub bardziej świadomie, swoje przyrzeczenia chrzcielne – a to znaczy, że uznaję je za ważne i rzeczywiście chcę ich dotrzymywać.

„Kościoła słuchać w każdy czas i w Świętej wytrwać wierze”.

To zdanie zawsze kojarzyło mi się z wypełnianiem przykazań. Zresztą tak naprawdę nie zastanawiałam się zbytnio nad tym wersem, dopóki nie zaczęła się pandemia, kiedy to zamknięto kościoły i początkowo nie chciałam się z tym zgodzić. Tak, wtedy ten wers wrócił do mnie i zrozumiałam, co to znaczy słuchać Kościoła, i to słuchać w każdy czas. Zrozumiałam też, dlaczego jest to tak ważne, nie tylko w kontekście zamkniętych Kościołów, ale w ogóle całego nauczania Kościoła. Tylko trwanie w nauce Kościoła, wierność Tradycji i Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła pozwala zachować jedność. Patrząc na historię Kościoła widzę wyraźnie, że brak posłuszeństwa prowadził do odejść, schizm, herezji. Wiem, że tylko będąc posłuszną Kościołowi nie zbłądzę, a jeśli nawet, to szybko znajdę drogę powrotną, bo posłuszeństwo pomaga wytrwać w wierze.

„O Panie Boże, dzięki Ci, żeś mi Kościoła otwarł drzwi”.

To niesamowite, że przez gest polania głowy wodą święconą Pan Bóg wyrył na moim sercu znamię przynależności do Niego raz na zawsze. Cokolwiek bym nie zrobiła, jak daleko bym nie odeszła, już zawsze będę należeć do Niego. Czyż to nie wspaniała wiadomość? Jestem Jego ukochaną córką i na zawsze nią pozostanę.

„W Kościele tym jest z Ciałem, Krwią, Bóg pod osłoną chleba. Swym Ciałem karmi duszę mą, by żyła w nim dla nieba”.

Najpiękniejszy prezent, jaki Jezus mógł nam dać, to On w całej swojej okazałości. Najpierw oddał za nas – za mnie – życie, a potem pozostał z nami wielki i wszechmocny w kruchości chleba. Codziennie daje mi siebie, bym mogła się karmić, bym mogła się umacniać, bym mogła się z Nim jednoczyć.

„Mój Zbawca wie, czego mi brak… Nadzieją tą pokrzepiam się”.

Do treści zawartej w trzeciej zwrotce długo dojrzewałam. Niby wiedziałam, że Bóg wie, czego mi potrzeba, ale jednak zawsze miałam plan B i C i wyznaczoną drogę ewakuacji. O tak, teraz wiem, że Jezus wie lepiej ode mnie, czego mi potrzeba, wiem, że nie warto się upierać przy swoim. Uczę się, prosząc Boga o pomoc, przyjmować jednocześnie, by wypełniła się Jego, a nie moja wola. I cały czas żyję nadzieją na spotkanie z Nim w wieczności.

„W nim żyć, umierać pragnę”.

Jestem dumna, że należę do Kościoła, którego głową jest sam Zbawiciel, Jezus Chrystus. Z całą świadomością i pewnością w głosie zawsze śpiewam ostatni wers każdej zwrotki. W Kościele Świętym jestem z decyzji moich rodziców, ale żyć w Nim i umierać chcę i pragnę z własnego wyboru. Amen.

Dobre Wino
ks. Jarek

DO NIEBA! DO DOMU!

1.11.1950 roku papież Pius XII ogłosił za dogmat wiary Wniebowzięcie Maryi tymi słowy: „Oświadczamy, iż jest dogmatem objawionym przez Boga, że Niepokalana Bogurodzica zawsze Dziewica

Czytaj całość »
Dobre Wino
Anna Pyter - Kaszycka

Jakie jest Twoje imię..?

W czasach starożytnych imię nadawane danej osobie miało bardzo duże znaczenie. Wierzono, że określało jej tożsamość, zawierało charakter i definiowało misję, do której dany człowiek

Czytaj całość »