Pewnego dnia, w pewne miejsce, o pewnej godzinie przyszedł Pan i stanąwszy przed pewną osobą zapytał…

Nauczyciel: – Czy ty Mnie kochasz?

Uczeń (z uśmiechem na ustach): – Tak, kocham.

Nauczyciel powtórzył pytanie: – Czy kochasz Mnie bardziej niż kogokolwiek innego?

Uczeń powtórzył: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Ciebie kocham najbardziej.

Nauczyciel zapytał po raz trzeci: – Dziecko moje, czy kochasz Mnie?

Uczeń (już nieco zasmucony): – Tak, Panie, Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham…

Nauczyciel: – Czy pójdziesz zatem ze Mną dalej?

Uczeń: – Co masz na myśli, Panie?

Nauczyciel: – Czy pójdziesz za Mną, aby razem ze Mną szukać tych, którzy poginęli z Mojej owczarni? Aby mówić o Mnie innym, by i oni mogli mówić o Mnie kolejnym Moim dzieciom?

Uczeń zastanawia się, myśli tłoczą się w jego głowie: – Co mam robić?

Nauczyciel: – Czy jesteś gotowy oddać Mi swoje życie, siebie, swoje plany i marzenia, to co posiadasz, aby wypełnić Moją wolę względem ciebie i przez ciebie względem innych?

Uczeń: – Co masz na myśli?

Nauczyciel: – Czy jesteś gotowy zrezygnować dla Mnie ze wszystkiego, tak abym Ja mógł cię prowadzić i decydować o Twoim życiu?

Uczeń: – Ale co z moimi planami, pasjami, co z moją rodziną? Ja ich kocham, oni są dla mnie ważni.

Nauczyciel: – JA pragnę być dla ciebie najważniejszy. I obiecuję ci, że Ja też zajmę się wszystkimi twoimi sprawami. Czy ufasz Mi? 

Uczeń: – Ufam Panie. Ale… czy ja mogę coś zrobić? Tak niewiele potrafię, nie mam takich umiejętności, talentów jak inni…

Nauczyciel: – Uważasz, że stworzyłem cię w niewystarczający sposób? Że się pomyliłem? 

Uczeń: – Nie, Ty się nigdy nie mylisz… Ale czy ja jestem godny tego, do czego mnie powołujesz?

Nauczyciel: – Nie ty Mnie wybrałeś, ale Ja ciebie wybrałem. Potrzebuję cię. Masz wystarczająco wiele, abym mógł się tobą posłużyć.

Uczeń: – Ale ja jestem taki słaby…

Nauczyciel: – Wystarczy ci Mojej łaski. Szukaj swojej siły we Mnie. To Ja jestem w tobie sprawcą chcenia i działania.

Uczeń: – Ale co inni powiedzą? Co jeżeli będą ze mnie szydzić, wyśmiewać się, nie zrozumieją mnie?

Nauczyciel: – Cóż może ci uczynić człowiek, jeżeli Ja jestem z tobą. Kocham cię, nie bój się.

Uczeń: – Ale co jeśli nie podołam, upadnę?

Nauczyciel: – Nie martw się. W życiu nie chodzi o to, ile razy upadniesz, ale czy jesteś gotowy za każdym razem podnieść się. Ja jestem i będę z tobą. Dałem ci Swój pokarm – Moje Ciało i Krew – abyś codziennie się nimi umacniał.

Uczeń: – Panie, ale czy inni mi uwierzą, gdy będę im mówił o Tobie, o tym, że wierzę w Ciebie i uczyniłem Cię moim Panem? Ja jestem wciąż taki grzeszny – czy mogę być wiarygodny dla nich?

Nauczyciel: – Kto z nich jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. I pamiętaj, że moc w słabości się doskonali.

Uczeń: – Panie, ale co jeśli…

Nauczyciel przerywa mu i spokojnym, kojącym głosem mówi: – Ciii… Nie bój się, nie martw się. Ja jestem z tobą. I będę zawsze przy tobie. Kocham cię. Ufaj Mi.

Uczeń rozluźnia się, z jego twarzy znika napięcie. 

W jego sercu wybrzmiewa delikatne, niesłyszalne dla ucha „TAK”. 

Ale Nauczyciel je słyszy… Jego twarz promienieje, pokrywając się radosnym uśmiechem od ucha do ucha. Jest wpatrzony w ucznia. 

Nauczyciel: – A teraz skłoń głowę na Moim ramieniu. I trwaj przy Mnie.

Uczeń siada przy Nauczycielu, wsłuchując się w to, co mówi. A Ten z miłością i czułością opowiada mu o Swoich planach, zamiarach i o tym, do czego chce posłać ucznia, jakie ma dla niego zadania. Mijają minuty, godzina, dwie. Uczeń wtulony w Nauczyciela słucha z przejęciem o wszystkim, co zaplanował dla niego Jego Mistrz. 

Nauczyciel: – Przychodź do mnie częściej, bądź ze Mną każdego dnia. Mam ci tyle do powiedzenia. Chcę ci oznajmić kolejne sprawy, dzieła, do których potrzebuję ciebie.

Uczeń: – Dobrze, obiecuję, że będę do Ciebie przychodził codziennie. Tak naprawdę to chciałbym zamieszkać z Tobą na stałe. Kocham Cię.

Nauczyciel wzrusza się, z Jego lewego oka popłynęła łza.  

Rozmowa toczy się dalej…


Tymczasem w innym mieście, w innym miejscu, o innej porze przyszedł Pan, stanął naprzeciw innej osoby i zapytał…


**

Miejsce spotkania – ludzkie serce

Nauczyciel – Jezus

Uczeń – ja, ty, ktokolwiek z nas, kto chce być uczniem Jezusa