W okresie od stycznia do maja 2025r. gliwickie wspólnoty: Szkoła Nowej Ewangelizacji Jezusa Zmartwychwstałego w Gliwicach, Samarytanie, Dom Miłosierdzia w Gliwicach i Moje w Niej Upodobanie zorganizowały wspólnie Kurs Formacji wstawienników, przygotowujący uczestników teoretycznie i praktycznie do posługi modlitwą wstawienniczą.
Spotkania formacyjne organizowane były 2 razy w miesiącu, obejmowały 9 spotkań: konferencję i pracę w małych grupach dzielenia.
Po raz pierwszy kurs organizowany był hybrydowo, do wyboru były dwie formy uczestnictwa w formacji:
- stacjonarna w Centrum Edukacyjnym św. Jana Pawła II w Gliwicach, ul. Jana Pawła II 5A,
- zdalna poprzez komunikator Zoom.
Wydarzenie zakończone zostało weekendowymi warsztatami praktycznymi w dniach 23 – 25 maja 2025r. w Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Tarnowskich Górach, mającymi na celu praktykę posługi przy wsparciu doświadczonych wstawienników.
Łącznie w kursie wzięło udział 73 uczestników, w tym 47 skorzystało z formy stacjonarnej, a 26 zdalnie (kilka uczestniczek spoza Polski: Włochy i Holandia). Na etapie organizacji zapisów zgłosiło się tak wielu chętnych, że musieliśmy ograniczyć liczbę uczestników – a to wskazuje na duże zapotrzebowanie tego typu wydarzeń i pragnienie służby modlitwą osobom
potrzebującym.
Ze strony organizatorów zaangażowanych było 4 głoszących konferencje, 17 animatorów prowadzących grupy dzielenia formacji i warsztatów i 1 osoba obsługi technicznej transmisji on line.
To był piękny czas doświadczenia żywej obecności i prowadzenia Ducha Świętego na każdym etapie kursu, to był czas działania Bożej mocy, ubogacający i jednoczący też nas, organizatorów. Dziękujemy Bogu za każde poruszenie serca, za powoływanie i uzdalnianie do realizacji Jego zamierzeń. A wszystkim za zaangażowanie i udział w tym wydarzeniu.
Chwała Panu !!!
A że był to dobry czas, świadczą o tym świadectwa uczestników – przeczytajcie zresztą sami:
Dziękuję Panu Bogu w Trójcy jedynemu za ten czas, który mi dał spędzić na trzydniowym spotkaniu kursu wstawienników. Myślę że będzie on wzbogaceniem mojej modlitwy wstawienniczej, że teraz Bóg przez Ducha Świętego będzie mógł posługiwać się mną i pomagać osobom, które będą tego potrzebowały przez moją modlitwę wstawienniczą nad nimi. A ja po tym spotkaniu czuję się – po omodleniu także mnie duchowo- wzmocniony, w sercu rozradowany oraz napełniony Bożym pokojem i miłością . Dziękuję Bogu i organizatorom za pełne zawodostwo i organizację.
Justyna
Jak cię Bóg dotknął?
Bóg Ojciec dotknął mnie swoją miłością przez modlitwę siostry i braci. On zawsze się o mnie troszczy, zna mnie, prowadzi i zaskakuje. Jezus przyszedł z wolnością i pokojem do mojego serca.
Z czym wychodzę?
Z czystym sercem i umysłem, z pragnieniem służenia innym modlitwą wstawienniczą w miejscu, w którym postawił i postawi mnie Bóg. Z umocnieniem i pewnością, że Jemu warto ufać do końca. Z jeszcze większą miłością do SNE Gliwice (bracia i siostry z innych wspólnot jesteście mega – dziękuję). Kocham was wszystkich i dziękuję, że jesteście i za Waszą posługę, ducha służebności.
Podczas tego weekendu Bóg pokazał mi, że nigdy nie jestem sama i On nad wszystkim czuwa. Poza tym przekonałam się, że Bóg powołuje mnie do posługi wstawienniczej i obdarza mnie potrzebnymi charyzmatami do służby. Grupka w której się znalazłam nie była przypadkiem. Pan postawił mi konkretne osoby z konkretnym przesłaniem dla nich, a też z konkretnym przesłaniem dla mnie przez te osoby. Doświadczyłam działania miłości Bożej. Wychodzę stąd z radością i większą wiarą, że Bóg i Duch Święty działa także przez moją osobę. To był dobry czas!
Elżbieta
Podczas całego kursu i jeszcze na początku warsztatów miałam wątpliwości, czy to było miejsce dla mnie, czy ta posługa jest dla mnie. Nie odnajduję w sobie charyzmatów ponadnaturalnych, więc może po prostu zgłębiłam wiedzę i tyle. Ale Pan Bóg posłużył się mną w małej grupie. Gdy modliłam się nad drugą osobą, miałam pokój w sercu, a modlony powiedział, co czuł podczas tej modlitwy. Podczas kolejnej modlitwy – to samo. Ważny był również feedback ze strony animatorki potwierdzający, że mogę się modlić, że widzi postęp. Nadal nie odnajduję w sobie nadzwyczajnych zdolności, ale Pan Bóg mi pokazał, że to ON DZIAŁA! że nieważne, co mam lub potrafię. On działa i potrafi posłużyć się także taką słabą osobą, jak ja. Jest to dla mnie potwierdzeniem, że On może wszystko. A skoro mnie wybrał – nie odmawiam.
Bogu niech będą dzięki za ten błogosławiony czas, w którym to napełnił mnie swoją łaską i swoją mocą, i utwierdził mnie, że jestem umiłowanym Dzieckiem Bożym. Bóg zapłać.
Bóg dotknął mnie szczególnie podczas omadlania. Uwierzyłam w siebie, zrozumiałam, żebym to ja zmieniała siebie. Był to czas, gdzie otrzymałam tak dużo miłości od Boga że z Bogiem mogę wszystko zmienić, a nie polegać tylko na sobie. Także dużo praktycznych rad modlitwy. Wyjeżdżam z jeszcze większym doświadczeniem, jak prowadzić modlitwę wstawienniczą, przekazać miłość Bożą omadlanemu. Zrozumiałam, że aby być dobrym wstawiennikiem, należy najpierw przepracować swoje życie i swoje zranienia.
Kinga
Zostałam ukołysana miłością Pana. Wydarzyło się to podczas modlitwy wstawienniczej prowadzonej w grupce. Pan dotknął mnie swoją czułą miłością rodzicielską – Taty i Mamy. Nie sposób to opisać i wyrazić. Otulona Jego opieką, prowadzeniem, staniem przy mnie (za moimi plecami). Wychodzę z tego miejsca umocniona i zapewnione o Jego planach i zamiarach wobec mojej osoby – posługi, do której zaprosił mnie właśnie On.
Prowadząca przez słowa, które nam przekazywała, już budowała nasze serca wielką miłością. Czas wspólnej modlitwy wstawienników – doznałam uwolnienia ze zranień z przeszłości. Chwała Panu.
Dobry czas w obecności Bożej, modlitwy uwielbienia, warsztatów do posługi wstawienniczej, uczenia się jak posługiwać, ale także korzystania z modlitw nad sobą. Również z pysznych posiłków, przerw kawowych, pysznych ciast. Spotkania ludzi myślących podobnie, czyli w bliskiej relacji z Bogiem. Najlepszy czas odpoczynku z Bogiem i ludźmi. A Duch Święty działał, przemieniał i tchnął w nas wszystko nowe. Chwała Panu.
Grażyna
Dla mnie warsztaty posługi wstawienniczej, jak i cała formacja, były czasem głębszego poznania Pana Boga. Myślę, że również czasem nauki miłości bliźniego oraz pracy w zespole. Odkrywam, że mam przed sobą wiele nauki i przede wszystkim miłowania bliźniego bez osądu. Ufam PANU, że jestem w procesie uzdrawiania wewnętrznego i fizycznego. I z wiarą oczekuję na cud objawienia się Bożej chwały w moim życiu. Amen. W Imieniu JEZUSA błogosławię całej ekipie prowadzącej Amen.
Na początku warsztatów miałem pragnienie wyłącznie dziękczynienia Bogu za to, co od Niego otrzymuję. Ale w trakcie modlitwy otrzymałem przekonanie potrzeby uwolnienia mnie ze skutków braku okazywania miłości, czułości przez moich rodziców, co zrodziło ten sam deficyt w mojej relacji z moimi dziećmi.
Mam nadzieję , że to pomoże mi na nowo pogłębić moją miłość do bliskich mi osób, w tym dzieci, a im pomoże odnaleźć drogę powrotu do Kościoła Jezusowego. Amen.
Przyjechałam na warsztaty modlitwy wstawienniczej po kursie, miałam nadzieję na owoce tych warsztatów. Dowiedziałam się dużo o sobie, że mam zranienia i może nieprzebaczenie. Muszę sobie z tym najpierw poradzić. Wyjeżdżam z postanowieniem przebaczenia, potem, jeżeli poradzę sobie z wolnością i praktyką modlitwy nad ludźmi, zobaczę co dalej! Czas spędzony był super, będę pracowała nad sobą. Dziękuję! Z Panem Bogiem, do zobaczenia.
Bóg mnie dotknął i uzdrowił moje serce (duszę) w modlitwie przebaczenia dzieciom, że nie chcieli ślubu kościelnego przed Bogiem, żyją w związku niesakramentalnym, nie wiedziałam, że tak mam, dobrze że to wyszło.
Moja modlitwa była wspaniała, pełna emocji, wzruszeń, Słowo Boże i obrazy – będę się nimi modlić. Jest to wspaniały początek na drodze do posługi modlitwą wstawienniczą. Jestem pełna wdzięczności za ten kurs i warsztaty. Dziękuję bardzo, że są i możemy w nich uczestniczyć.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Od jakiegoś czasu miałem wielkie pragnienie rozwoju w kierunku wstawienniczym. Jak tylko wyskoczyła mi Informacja o kursie, od razu się zapisałem. I chwała Panu, że tu trafiłem. Dotarłem na miejsce z pewną dozą niepewności, bo jeszcze nigdy nie byłem członkiem zespołu modlitewnego, co prawda byłem omadlany, ale nigdy nie czyniłem tego w Imię Boże sam. Wiadomo, na początku wystąpił strach wątpliwości, wstyd. Modliłem się sercem nad osobami w postawie, jak mi mówił Duch Święty. Pan otworzył mi tak serce i pokierował , że co modlitwę dawał obrazy dotyczące osób omadlanych. Dziękuję Mu za to. Co prawda, jak koleżanka mówiła najpierw spróbujmy jako osoby pomocnicze, a z czasem, w ramach duchowego doświadczenia, może jako prowadzący. Przełamałem strach, niepewność, wstyd. Rozbiłem mur i Pan mi pomógł. Dziękuję moje niesamowitej animatorce, która tak bardzo profesjonalnie i z zaangażowaniem prowadziła nas i wskazywała co robić i jak słuchać Pana. Dzięki moim przyjaciołom z grupy. Byli świetni i Jezus przez nich ukazał swoją wielkość. Jestem natchniony, kolejny krok – działam.
A Wy, droga ekipo, twórzcie te kursy, bo to jest potrzebne. Czasami chcemy, ale nie mamy drogowskazu. Wychwalam Pana i się nie ulęknę, bo Jezus Chrystus jest przy mnie i mnie prowadzi. Dziękuję.
PS. Poznałem pięknych i mądrych ludzi.
Święty i cudowny czas!
W grupie dzielenia i modlitwy wspaniali ludzie, którzy idą z Jezusem przez życie. Kolejne doświadczenie w posłudze, kolejne doświadczenie wielkiej miłości Jezusa przez ludzi, posyła na naszą drogę życia ludzi pięknych sercem, modlitwie, czuję w nich tak bardzo namacalnie, że idę z Jezusem, słowo, które wypowiadają w Imię Jego jest tak naprawdę Jego. Miejsce, czas , ludzie do których chce się wracać i stale być z Nim.
To był dobry czas. Czas, kiedy Bóg działał, leczył emocje, ale pokazywał miejsca do przepracowania, które należy uporządkować przed rozpoczęciem posługi. Pan Bóg pokazał, że obrana droga jest właściwa i mam nią kroczyć, a On będzie pokazywać, gdzie robić następne kroki. Włożył w moje serce zdolności, umiejętności, z których nie zdawałam sobie sprawy. Jednocześnie pokazał, że nie muszę mieć wszystkich charyzmatów, bo On obdarowuje tak, że zespoły wstawiennicze będą „kompletne” i to On będzie działał niezależnie od tego, czy będę się czuła gotowa. W trakcie prób posługiwania wlał w serce pokój, którego nie było na etapie kursu i zastanawiania się, czy to moja droga. Nie mam już wątpliwości w sercu, że nie mam obrazów, słów, itd. W trakcie modlitwy Bóg daje myśl, słowo i wszystko co potrzebne, by potraktować omadlanego z miłością.
Przyjechałam jako „świeżynka”, zupełnie początkujący wstawiennik, bez obrazów i proroctw. Jestem bardzo szczęśliwa po modlitwie wstawienniczej, napełniona Bożą miłością, radością i pokojem, duchowo wzmocniona. Wiele jeszcze pracy mnie czeka w drodze własnego uzdrowienia, wierzę, że Dobry Bóg mnie w tym poprowadzi. Jako wstawiennik po raz pierwszy miałam obraz, słowo, to było tak delikatne i subtelne doświadczenie. Uczę się dopiero to rozpoznawać. Widzę, jak wielka to odpowiedzialność bycie wstawiennikiem, jak cienka linia jest między tym, co mi się wydaje, a tym jak prowadzi Duch Święty. Wyjeżdżam umocniona, radosna, szczęśliwa. Za wszystko, co Pan uczynił w tym czasie, niech będzie Mu chwała teraz i na wieki, Amen!
Andrzej
Na tym kursie nabrałem pewności siebie. Moja wiara się ożywiła. Jezus po raz kolejny pokazał mi, że jest na pierwszym miejscu. Po modlitwie wstawienniczej i nadal dzisiaj jestem radosny, niesamowity spokój rozlewa się w moim sercu. Chwała Panu.
Kurs pokazał mi, że służyć może każdy, szczególnie ten najmniejszy, Pan prowadzi, szczególnie tych, którzy w siebie nie wierzą i że podnosi każdego. Kurs, a w szczególności warsztaty, zbudowały we mnie pewność, że Bóg pragnie, aby z Nim współdziałać. Dziękuję za animatorów w szczególności Gabrysi i ludzi, których Bóg postawił mi na drodze w tym miejscu. Niczego bym nie zmieniała. Chwała Panu.
Dotknął mnie bardzo mocno przez moją grupkę dzielenia. Przyjeżdżając tutaj nie byłam pewna do końca, czy chcę na pewno być wstawiennikiem, czy się do tego nadaję, czy dam radę. Dzięki ludziom, do których zostałam przydzielona do grupy, podczas modlitwy na warsztatach, bardzo mocno odczułam, że to jest moje miejsce!!! że Pan Bóg chce, żebym modliła się za innych. Dziękuję Wam wszystkim za ten czas.
Tadeusz
Dzięki spotkaniu z Duchem Świętym w ostatnich dniach doświadczyłem oczyszczającego spokoju, porządkowania mojej przeszłości. Wchodzę w nowy etap mojego życia, oddany Jezusowi bezwarunkowo jako Jego uczeń.
PS. Kocham wszystkich ludzi, których mi Pan Bóg postawił na drodze w tym czasie. Amen
