W dniach 17-19.04.2026r. prowadziliśmy 3 kursy równolegle: Nowe Życie w Lubecku, Emaus w Horsens (Dania) oraz KAMCh w Gliwicach.
Marta
Tomek
Doświadczyłam Bożego prowadzenia. Tak jak sprawił, że dotarłem na ten kurs, tak również Bóg prowadził mnie przez cały ten czas podczas kursu. Dotknął mnie symbol ognia, który mam nadzieję, że zapłonie we mnie do słowa Bożego. Pomagała w przeżyciu kursu piękna atmosfera panująca między organizatorami a kursantami jak również oprawa muzyczna oraz świetna organizacja.
Ela
Najbardziej doświadczyłam działanie Ducha świętego i bliskości z Jezusem podczas sobotniej Eucharystii gdy wszyscy zgromadzeni byliśmy w jednym miejscu tak jak uczniowie z Jezusem podczas ostatniej wieczerzy. Czułam ogromne wzruszenie jakiego już dawno nie czułam podczas świętej.
Arkadiusz
Najbardziej dotknęła mnie Eucharystia ,która była na koniec drugiego dnia. Po tym wszystkim co usłyszałem w ciągu dnia doświadczyłem jak wielką ma moc.
KOLEJNE TO NIE Z EMAUSU
Napełniłam się u źródła wspólną modlitwą. Czuję się odnowiona, radosna i pełna energii. Bóg daje mi nową nadzieję i przemienia mnie krok po kroku.
Anonimowe
To już drugie podejście do wspólnoty i chęci uczestnictwa. Po latach posługi i spotkań we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym, w Kana, w Częstochowie, teraz, po latach, czuję, że Bóg czyni coś nowego. Czuć to i szczególnie czuję, że to nie jest przypadek, że Bóg chce mi coś pokazać i może uzdolnić do posługi innym ludziom, To chcę dalej rozeznawać w modlitwie oraz we wspólnocie. Kurs dał mi to doświadczenie podczas modlitwy wstawienniczej.
Anna
Oddałam koronę właściwemu Panu Królów Królów, mojemu Panu Bogu. Oddałam kontrolę mego życia w ręce Jego, która się troszczy, a ja ciągle chciałam mieć kontrolę nad swoim życiem. Chociaż już mam 62 lata. Dziękuję Ci, Panie, za to.
Joanna
Kurs dał mi wspólnotę. której poczułam się zaakceptowana i szanowana. Otwarcie na Pismo Święte, otwarcie na Pismo Święte, wskazówki w jaki sposób mam rozwijać się nadal, spojrzenie inne na prawdy, wiary, pogłębienie wiedzy religijnej i zobaczenie z czym uczestnicy zmagają się, że nie jestem sama pomimo że moi najbliżsi zmarli.
Anonimowe
Kurs był dla mnie wyjątkowym czasem, gdzie mogłam doświadczyć obecności Boga i poczuć działanie Ducha Świętego. Bardzo ważne było dla mnie utwierdzenie się w tym, jak bardzo Bóg mnie kocha. ale kocha przecież każdego z nas. Co uzmysłowiło mi, że powinnam na każdego patrzeć oczami Jezusa, nie oceniać, nie chować urazy, gniewu, nie omijać, ale z miłością podchodzić do każdego, by w ten sposób nieść dobro i nieść świadectwo Bożej miłości do człowieka. Jestem świadoma tego, co Bóg dla mnie uczynił, posyłając swojego syna na świat, który za mnie umarł, odkupiając w ten sposób wszystkie moje winy i dając tym samym szansę na życie wieczne. Ale uświadomiłam sobie podczas kursu, że to Bóg, Jezus powinien być dla mnie najważniejszy zawsze na pierwszym miejscu. że jemu powinnam i mogę powierzać dosłownie wszystko i dzielić się z nim radościami, ale głównie i problemami. Wiem, że doda mi zawsze sił, bym podołała i bym wytrwała w drodze oprócz duchowych doświadczeń. Fantastyczne było przebywać z ludźmi, którzy są otwarci, są serdeczni, i czuć się zaopiekowana przez ekipę.
Darek
Co dał mi kurs? Trudne pytanie, a jednoznacznie łatwe. że Bóg jest ze mną, z nami, daje nam moc do działania. Często nie doświadczamy Jego wskazań, wskazówek, które do mnie wysyła. Myślę, że będzie mi łatwiej słuchać Jego głosu, wskazówek, jakie otrzymaliśmy. Bóg kocha mnie i ja Jego.
Ela
Kurs pogłębił moją relację z Bogiem. Spotkałem ciekawych ludzi. Poprzez modlitwę wstawienniczą dotknął mnie Duch Święty. Kurs mnie wniósł we radość i umocnienie z Bogiem.
Ewa
Potwierdzenie, że jestem na dobrej drodze, utwierdzenie, by nie rezygnować, by już nie robić kroków wstecz, dokładnie tego szukałam. Miałam nadzieję, że Bóg mnie na kursie dotknie jakoś wyraźną łaską i trochę się rozczarowałam, że to nie nastąpiło. Miałam duże pragnienia, ale kurs i Bóg upewnił mnie, że ma dla mnie plan i muszę dać się prowadzić. Usłyszałam też, że nie jestem już sama i było to dla mnie ważne.
Sabina
Kur Nowe Życie to wartościowy czas, który zleciał we wspaniałej atmosferze. Ludzie, którzy go prowadzili, to ludzie radośni, cierpliwi, pełni ciepła i wiedzy o Bogu. Uświadomiłam sobie, że jestem córką Boga i że Bóg ma na pewno jakiś plan względem każdej istoty na tym świecie. Był to dla mnie czas refleksji, zatrzymania nad swoim życiem, doświadczenia głębszej modlitwy i rozmowy z Bogiem. Z serca polecam uczestnictwo w takich rekolekcjach i oczywiście w Sanktuarium Matki Boskiej Lubeckiej. Dziękuję całej ekipie, która włożyła trud w tak wspaniałe spotkanie.
Justyna
Przyszłam na kurs po nowe życie. Życie w pełnym zaufaniu Jezusowi. Zawsze mówiłam ufam, a gdy nie widziałam rezultatów Jego działania, szybko, natychmiast przejmowałam pałeczkę i było tylko gorzej. Przyszłam odbudować swoją nadzieję, że Bóg mnie kocha i odpowiedź o którą tyle prosiłam, otrzymałam w pokoju Boga. Konferencję o grzechu, o Jezusie, który mnie już zbawił i końcowa modlitwa, w której widziałam obraz Jezusa, który mówi, w moich ranach jest Twoje uzdrowienie. I obraz tego, takich rąk, które mnie chwytają, moje dłonie, Wiem, że Bóg będzie mnie prowadził. Tak, to był dobry czas. Wierzę moje nowe życie w nim, w nich, w jego prowadzeniu, bo tak potrzeba mi jego łaski. Czuję pokój w sercu. Dziękuję za ten czas i za Was!
Wojtek
Duch Święty prowadził mnie na kurs Nowe Życie. Kurs dał mi poczucie jedności z nieprzypadkowymi ludźmi. Wiadomo, że wszyscy przebyli już długą drogę w Chrystusie Panu. Dał mi radość i wytrwanie na przyszłość w Bożej łasce. Dużo rzeczy będę wykorzystywał w moim życiu. Wszystko z waszej strony było doskonałe. Wasze zaangażowanie fizyczne i emocjonalne. Bóg wam wszystkim zapłać. Amen.
Mateusz
Kurs dał mi motywację do wiary w siebie. Poruszyło mnie świadectwo Pani Basi. że można dostać wspaniały prezent od Boga. Kochać ludzi takimi, jakimi są i słuchać i chcieć być słuchanym.
Wioletta
Kurs nowe życie, jak sama nazwa mówi, pożegnał stare życie, narodził mnie na nowo w bliskim spotkaniu żywego Boga. Usłyszałam, jak bardzo mnie kocha, Nigdy nie poczułam takiej miłości jaką poczułam tu na kursie. Będąc na spotkaniu sam na sam w końcu przekonałam się, że Bóg kocha mnie taką jaką jestem, że jest moim tatą, który od wielu lat prowadzi mnie za rękę i chce prowadzić. Teraz wiem, że nie trafiłam tu przez przypadek. Tu zostałam zaproszona i zapewniona o wielkiej miłości. Tu spotkałam ludzi, przed którymi mogłam się otworzyć, podzielić i zostać wysłuchaną. Moja miłość do Boga z poranionego ptaka zaczynam szybować. Chwała Panu! Przez śpiew, uwielbienie, ja czuję radość w sercu. Chcę mi się latać i dzielić się radością i mówić, dobrze, że jesteś. Teraz wiem, że zamykam stare życie z bliznami, a zaczynam nowe jako noworodek.
Krzysiu
Kurs pozwolił mi uwierzyć, że we wspólnocie razem bardziej doświadczam działania Boga, Ducha Świętego. Lepiej przeżywam modlitwę. Jestem bardziej skupiony na modlitwie. Słowo i przekaz bardzo do mnie nie docierały. Kurs pozwolił mi przemyśleć sprawy, o których wcześniej nie myślałem albo nie myślałem dokładnie. Kurs uświadomił mi, że jest dla mnie nadzieja i ratunek, gdy bardziej się oddalam od rąk ukochanego Boga Ojca. Kurs pokazał mi, jak można być daleko od Boga, chociaż praktykować i być katolikiem. Pokazał mi, że mogę się zmienić dla siebie i dla rodziny. Mogę i muszę być lepszym człowiekiem, by być bliżej Boga.
Mateusz
Kurs dał mi głęboką wiarę w Pana Jezusa. Nie sądziłem, że doznam takich pięknych chwil razem z wami. Pierwszy dzień był dla mnie czymś normalnym. za poznaniem. Drugi dzień obudził we mnie głęboką wiarę w Boga. Już w tym drugim dniu poczułem obecność Boga. Jest to coś niesamowitego. Chciałbym należeć do wspólnoty, by dzielić się tym, co doświadczyłem. Jestem osobą cichą i spokojną. Wierzę w Boga. Wierzę, że On mnie kocha. Nie chcę się na tym zatrzymywać. Chciałbym iść do przodu razem z wspaniałymi ludźmi. Odkrywać dalej Boga w swoim życiu.
