Strona GłównaDobre WinoŚwiadectwa i zdjęcia z kursu Jan

Świadectwa i zdjęcia z kursu Jan

Kurs JAN podczas zjazdu Ewangelizacji Bez Granic – kolejny krok w drodze ucznia.

W dniach 18–22 lipca po raz kolejny spotkaliśmy się na Górze Świętej Anny, aby wspólnie przeżyć Kurs JAN, realizowany w ramach zjazdu Ewangelizacji Bez Granic (EBG). Był to drugi z trzech zjazdów formacyjnych dla uczestników obecnej edycji projektu.

Do grona osób przechodzących formację dołączyli przedstawiciele naszych filii z Polski i z zagranicy, a także osoby z innych wspólnot. Łącznie, wraz z ekipą kursową, w wydarzeniu uczestniczyły 74 osoby, które przez pięć dni miały okazję zatrzymać się nad tym, co naprawdę oznacza być uczniem Jezusa Chrystusa.

Program kursu był wypełniony konferencjami, świadectwami, wspólną modlitwą oraz codzienną Eucharystią – sercem każdego dnia. Nie zabrakło czasu na rozmowy, dzielenie się doświadczeniem wiary, budowanie relacji i wzajemne umacnianie się we wspólnocie. Był również czas na chwilę oddechu przy dobrej kawie oraz niecodzienne doświadczenie dzięki br. Dominikowi biblijnej wirtualnej rzeczywistości, które pozwoliło uczestnikom w nowy sposób spojrzeć na wydarzenia opisane w Piśmie Świętym.

Kurs JAN to jednak przede wszystkim przestrzeń osobistego spotkania z Bogiem. To czas odkrywania swojej tożsamości jako ucznia Chrystusa, uczenia się słuchania Jego głosu oraz stawiania kolejnych kroków na drodze wiary. Wiele poruszających rozmów i świadectw pokazało, że Bóg nieustannie działa w życiu tych, którzy otwierają przed Nim swoje serce.

Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie i prowadzenie kursu, a także każdemu uczestnikowi za otwartość, zaufanie i wspólnie przeżyty czas. Wierzymy, że owoce tych kilku dni będą dojrzewać jeszcze długo po zakończeniu zjazdu i przyniosą błogosławieństwo zarówno uczestnikom, jak i wspólnotom, do których wracają.

Zapraszamy do zapoznania się ze świadectwami uczestników oraz obejrzenia galerii zdjęć z tego wyjątkowego wydarzenia.

Łukasz Kukier – Lider projektu – Bogu niech będą dzięki! 

Poniżej świadectwa z tego czasu. Uczestnicy odpowiadali na pytanie:

1) Co było dla Ciebie najcenniejszym doświadczeniem tego zjazdu i  co zamierzasz zrobić z tym doświadczeniem?

Zaproszenie do ekipy uczniów najwspanialszego Mistrza i Nauczyciela i moja odpowiedź: TAK. Poczucie wspólnoty uczniowskiego teamu gdzie jednen za wszystkich i wszyscy za jednego. Gorące pragnienie by służyć najlepiej jak potrafię. Pragnę działać i formować nowych uczniów.

– Magdalena

Bliskość Jezusa ,wśród sióstr i braci. Ufność, niesamowita wdzięczność. Obfitości Jego Łaski. Jezus Żyje ,idę i oczekuję więcej🙏🙏🙏❤️‍🔥❤️‍🔥❤️‍🔥 Pragnę siebie wziąć, pobłogosławić, połamać i rozdać spotkanym i domownikom.

Aleksandra

Najcenniejsze było dla mnie wyjście z własnych ograniczeń. Oddanie się w pełni woli Boga. Bardzo trudno było mi się rozstać z kierowaniem własnego życia i porzuceniem bagażu mojej odpowiedzialności. Dzięki sile Ducha Świętego przełamałam się i oddałam wszystko. Wierzę, że powierzając Bogu siebie i swoje sprawy oddałam je w najlepsze ręce. Niesamowity czas, skruszyl mnie Duch Święty i przełamał, a podczas uwielbienia uzdrowił z migren. Pragę się tym dzielić dalej.

– Agnieszka

Bardzo mocno przeżyłam ten kurs i chce być uczniem Chrystusa.
Swoim życiu chce pokazać że jestem uczniem Chrystusa 

– Genowefa

Doświadczyłem Prowadzenia Ducha Świetęgo. Czułam się zaopiekowana i bezpieczna, moja kontrola zniknęła a przejął ją Duch Święty.

– Bogumiła

Przez ten czas nabrałam wizję co do tego, że mogę zaufać Panu Jezusowi w codziennym życiu. Zamierzam zmierzyć się z codziennymi problemami rozpoczynając od tego założenia, że Pan Jezus wszystko widzi i mnie będzie mi towarzyszył i prowadził. 

– Zofia

Podczas tego zjazdu mocniej dotknęło mnie przekonanie, że jestem częścią Jego zbawczego planu, Pan Bóg dla mnie niedoskonałej ma miejsce w swoim doskonałym planie. Mało tego, kształtuje mnie, uzdalnia do tego, aby Jego plan realizować. Cały czas jest obok i prowadzi.  I mimo to że Jego plan jest najpiękniejszy i najlepszy i tak daje mi wolność, abym sama wybrała Jego wolę. Pokazuje mi, że jestem Jego ukochaną córką i nie muszę rozwiązywać wszystkich problemów sama. On jest i jest cały czas. Takie przeżycie przypomniało mi również coś bardzo ważnego z zeszłorocznego zjazdu, co przez cały rok we mnie pracowało i Pan Bóg stale o tym mi przypominał: nie muszę być samowystarczalna. Samowystarczalność nie jest moją mocną stroną. Zaufanie Panu Bogu już tak. I Pan Bóg z miłością zaprasza mnie do jeszcze głębszej relacji z Nim.

– Agnieszka

Bóg pokazał mi ,że nie mogę działać sama. Moc w słabości się doskonali to mówił Bóg do mnie przez cały zjazd. Chcę wszystko co było na kursie po prostu przyjąć. 

– Agnieszka

Doświadczyłam i nabrałam przekonania, że mogę wzrastać w bliskości z Jezusem. Chcę cieszyć się nim. Pomnażać tą łaskę. Posługiwać innym.

– Patrycja

Czekałam na ten kurs z niecierpliwością ponieważ każdy kurs mnie formuje. Treści kursu na nowo mnie rozpaliły, aby być i świecić tam gdzie mieszkamy, żyjemy, pracujemy. Piękne doświadczenia każdego dnia, dynamiki, piękni ludzie i wspaniała ekipa prowadząca.
Wychodzę z tego kursu ubogacona i chce i pragnę  dzielić się dalej. Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody.  

– Agnieszka

Przyjeżdżając tu czułam ogromny ból w sercu. Dzień wcześniej przeżyliśmy stratę. Dzięki osobom z kursu ten ból z każdym dniem stawał się mniejszy. Modlitwa, rozmowa, to to czego potrzebowałam.  Dostałam tu tyle miłości, pięknych słów.  Duch Święty tak mocno zadziałał. Słowa siostry  ,Wiesz  patrząc na Ciebie widząc, że jesteś uczniem Jezusa. Czy to nie jest piękne Amen

– Kamila

Przyjechałam na kurs w rozsypce, z walącym sie życiem. Dosłownie. Największym cierpieniem podczas tego kursu było dla mnie to ze doświadczałam tu cudownego czasu, jednocześnie mając w głowie myśl, że potem bede musiała wrócić do tego rozsypującego się życia. Tymczasem wydarzyło sie tu wiele cudów. Dosłownie cudow. Dostałam odpowiedzi na wszystko co bylo moją obawą, lękiem. Jezus pozwolił mi i to mocno poczuć Jego obecność. Bałam się, że jak wrócę do swojej codzienności to już nie bede tak czuł. Potem jednak na modlitwie otrzymałam zapewnienie ze Jezus będzie obecny, gdy przyjdą cieżkie doświadczenia. Kiedy przed zjazdem myślałam ze straciłam czas na walkę o uzależnionego męża otrzymałam tu na kursie słowa, ze Jezus widzi ze próbowałam, że to nie był stracony czas. Kiedy przed kursem mialam w sobie gotowość aby odejsc od męża, Jezus dotknął na Eucharystii podczas zjazdu jego serca i rozkruszył kamień. Przyjechałam tu w poczuciu beznadziei i z przekonaniem ze to koniec mojego małżeństwa. Jezus zadziałał tak, że obdarzył mnie nadzieją i umocnieniem, a co ważne rozpoczął tez proces odnowy mojego małżeństwa. Kierunek w którym szłam zmienił sie całkowicie… Jestem znow nawrócona. Przyjmuje to całe dobro. Chwała Panu!

– Sylwia

Kiedy Jezus powołuje to cudownie się też opiekuje. Towarzyszy, objawia swoją drogę krok po kroku. To proces który kształtuje i ubogaca w Miłość, bez której nie chcesz dalej biec. 

– Justyna

W trakcie wyjazdu miałam doświadczenie Ducha popychającego mnie do różnych działań, stanięcia przed mikrofonem w trakcie modlitwy uwielbienia, otwarcia Biblii w czasie adoracji, gdzie Bóg pokazywał mi fragmenty, które pierwszy raz w życiu działały na mnie z taką siłą i spontanicznego podzielenia się tym co mnie dotknęło w trakcie nauczania. Bóg również pokazał mi, że potrafi się upominać o rzeczy, które z nim ustalam i tak zostałam obudzona godzinę przed budzikiem, by wypełnić założone sobie zadanie. Wierzę, że owoce tych dni będą widoczne w mojej obecności i działaniu we wspólnocie. Chcę dać się ulepić ponownie, oddawać rzeczy Panu i przebaczać w imię Jezusa Chrystusa, tak jak on nas tego uczy.

– Patrycja

Największą łaską, jakiej doświadczyłam, było uzdrowienie mojego lęku przed kolejną ciążą. Po narodzinach córki przeszłam bardzo trudne doświadczenie, które pozostawiło we mnie głęboką ranę i sprawiło, że całkowicie zamknęłam swoje serce na myśl o kolejnym dziecku. Przez długi czas żyłam w strachu, który wydawał mi się nie do pokonania. Podczas kursu usłyszałam pytanie: „Czy wierzysz, że Jezus może to uzdrowić?”. W tamtej chwili poczułam, że Jezus dotyka właśnie tej najgłębszej rany mojego serca. Odeszło to, z czym przyjechałam – lęk ustąpił miejsca pokojowi. Dziś moje serce jest otwarte i z ufnością powierzam przyszłość Bogu, wierząc, że Jego plan jest najlepszy.

To doświadczenie umocniło mnie w wierze i pokazało, że warto bezgranicznie ufać Bogu. Chcę każdego dnia pogłębiać swoją relację z Jezusem, oddawać Mu kontrolę nad moim życiem i żyć bez lęku. Pragnę również dawać świadectwo tego, co Bóg uczynił w moim sercu, aby inni mogli zobaczyć, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.

– Katarzyna