Wniebowzięte słowa

Do Jezusa cisnęły się słowa, cierpiące na rozmaite choroby.

  1. O zachodzie słońca przyniesiono do Niego sparaliżowaną GAZETĘ, a niosło ją czterech redaktorów. A że nie mogli zbliżyć się do Niego z powodu tłumu, weszli na dach i przez otwór spuścili schorowane i wychudłe czasopismo. Jezus, widząc ich wiarę, odpuścił gazecie wszystkie grzechy. Ona zwinęła swoje ramy, na których była złożona i poszła do domu, nie okłamując już więcej czytelników.
  2. Gdy tłumy napierały na Jezusa, podeszła z tyłu i dotknęła się Jego płaszcza pewna LIRYKA, co cierpiała od lat na upływ słów. Wiele przecierpiała od różnych krytyków, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Jezus zapytał: „Kto się mnie dotknął?”. Gdy wszystkie słowa się wypierały (bo przecież nikt nie chciał dotknąć Jezusa słowem), zbliżyła się drżąca Liryka i wyznała całą prawdę.
  3. Jezus wszedł do pewnego miasta. Zwrócił się tam do Niego przełożony, który zarządzał stuosobową załogą w zakładzie. Ten poprosił Jezusa, mówiąc: „Panie, moje ROZKAZY są chore i ludzie bardzo od nich cierpią”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię je”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, powiedz tylko słowo, a to wystarczy”. I od tej godziny jego Rozkazy były zdrowe.
  4. Wtedy przystąpiła do Jezusa OBMOWA i powiedziała: „Nauczycielu, powiedz OSZCZERSTWU, aby podzieliło się ze mną majątkiem. Oszczerstwo kłamie, ja mówię zawsze prawdę”. ”Ale prawdę, która zabija” – odpowiedział Jezus – “Mówisz źle o innych. Dlatego zabrane ci zostanie to, co ci się wydaje, że masz”.
  5. Do bram miasta zbliżyły się ostrożnie WIADOMOŚCI pokryte trądem, wrzodami i plotką; cały czas przebywające z daleka od ludzi i prawdy. Teraz podeszły i, uklęknąwszy przed Jezusem, prosiły: „Mistrzu, jeśli chcesz, możesz nas oczyścić”. On ulitował się nad nimi, wyciągnął rękę i rzekł: „Chcę, bądźcie oczyszczone”.
  6. Któregoś ranka przyprowadzono do Jezusa głuchonieme KAZANIE. Jego kaznodzieja był niemy, a słuchacze głusi na Słowo Boże. Jezus wziął kazanie na bok, potrząsnął nim i od razu nabrało rumieńców. Stało się jak ogień w ustach głoszącego i jak miód w uszach słuchaczy.
  7. Były też SŁOWA MODLITWY. Te przyszły do Niego nocą z obawy przed wyśmianiem. A Jezus rzekł im: „Musicie się na nowo narodzić! Musicie się rodzić w sercu, a nie tylko na ustach”.
  8. Jezus obejrzał się za siebie i zapytał uczniów: „Co to za ROZMOWĘ prowadzicie ze sobą?”. Oni zaczerwienili się, bo była ona pełna narzekania i kłótni. Jezus wziął wówczas malutkie słówko <<kocham>> i powiedział: ”Jeśli nie staniecie się tak prości i tak życzliwi jak to słowo, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego”.
  9. Nagle wybiegło naprzeciw nim opętane przez złego ducha PRZEKLEŃSTWO. Lecz Jezus rozkazał: „Milcz i wyjdź stąd!”
  10. Przeciskał się też przez tłum czuły SZEPT MAŁŻONKÓW. Jezus spojrzał nań z miłością i nakazał: ”Chodź za mną, abyś przynosił owoc obfity”.
  11. Gdy tak liczne słowa przychodziły, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych dolegliwości, że nawet na posiłek nie miał czasu, doniesiono Mu: „Oto MATKA Twoja chce się widzieć z Tobą”. „MATKA” – to słowo zostało wniebowzięte. Bo tylko słowa, które noszą Jezusa, mogą wejść do nieba.

 

Które z twoich słów byłoby dziś wniebowzięte?

Jaka cząstka ciebie należy dziś do Królestwa?

Dobre Wino
Redakcja

Rozważania Drogi Krzyżowej

Na ten Wielki Piątek zapraszamy do przeżycia Drogi Krzyżowej poprzez rozważania przygotowane przez członków naszej wspólnoty filię Gliwice Zatorze przy parafii Chrystusa Króla.Tematem przewodnim jest

Czytaj całość »