Rozważanie z dnia 27.04.2023r.

Dz 8,26-40
Ps 66
J 6,44-51

„To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” J 6,50-51a

Wydawać by się mogło, że to takie proste… wystarczy, że będę spożywać chleb żywy, czyli Ciało Chrystusa i już mam zapewnione życie wieczne.

Zacznę jednak od początku.
W dniu przyjęcia przez nas sakramentu chrztu świętego, otrzymujemy od Boga trwały, związany z usprawiedliwieniem, niczym nie zasłużony dar… ŁASKĘ UŚWIĘCAJĄCĄ. Jest ona trwałym uzdolnieniem do tego, byśmy mogli doskonalić swoją duszę i dążyć do pełnej jedności z Bogiem, czyli komunii. Ale uwaga… poprzez wierne poddanie się Bożej woli i życie zgodne z Jego miłością, a to już nie jest takie łatwe i oczywiste.

Łaska uświęcająca jest trwała, ale Pan Bóg dał nam wolność, dał nam wolną wolę. Oznacza to, że możemy tę łaskę zarówno przyjąć i z nią współpracować jak i odrzucić. Tym momentem, w którym rezygnujemy z łaski, w którym zrywamy komunię z Bogiem jest nasz grzech. To jest ta chwila, gdy świadomie i zupełnie dobrowolnie, czyli z własnej woli, odwracamy się od Boga i przestajemy współpracować z Jego łaską, z tym najpiękniejszym darem, jaki otrzymaliśmy wtedy, gdy staliśmy się cząstką Kościoła.
I teraz wyobraźmy sobie, że będąc w stanie zerwania komunii z Bogiem, przychodzimy, by karmić się Jego Ciałem…
Sakrament Eucharystii (Komunii Świętej) jest znakiem jedności Boga i człowieka, który potwierdza działanie łaski uświęcającej.
Jak więc moglibyśmy karmić się Ciałem Chrystusa wiedząc, że tej komunii między nami nie ma?
Czy w związku z tym możemy ją odzyskać? Jeśli zaś możemy, to jak?

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że tę jedność utraconą po grzechu odzyskać możemy przez sakrament pokuty i pojednania. Skutkiem bowiem tego sakramentu jest właśnie przywrócenie utraconej łaski.
Zatem, wcale to nie jest takie proste, by karmić się Ciałem Chrystusa, ponieważ nie zawsze nasza dusza jest w takim stanie, który pozwala na zjednoczenie z Bogiem. Dbajmy więc o to, by nie tracić łaski uświęcającej, a jeśli już ją utracimy, nie zwlekajmy. Każda msza święta bez karmienia się Ciałem Chrystusa jest niewykorzystaną okazją do jeszcze ściślejszego zjednoczenia się z Bogiem, oraz z całym Kościołem.

Z drugiej strony wielu z nas zapomina, że grzech powszedni, zwany też lekkim, nie stanowi o zerwaniu więzi z Bogiem. Owszem w pewien sposób nadwątla tę więź, osłabia miłość, wprowadza duchowy nieporządek, przeszkadza w rozwoju duchowym, ale więzi nie zrywa. Nie jest więc przeszkodą w tym, by karmić się Chlebem Życia, a wręcz przeciwnie. Przyjęcie Komunii Świętej gładzi grzechy lekkie, tym samym umacnia nas w miłości do Boga, odbudowuje to, co zostało osłabione czy uszkodzone. Uwalniając nas od grzechów lekkich prowadzi do udoskonalenia w miłości i świętości. Nie rezygnujmy więc tak łatwo z pełnego uczestnictwa we mszy świętej. Wsłuchujmy się w nasze sumienie. Ono najlepiej oceni, jaka jest nasza dyspozycja. A jeśli mamy wątpliwości, to pamiętajmy, że Jezus pełen miłosierdzia zawsze czeka na nas w sakramencie pokuty i pojednania.

„…Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki…” J 6,51b

Może i nie jest łatwo być nieustannie w takiej kondycji duchowej, by móc karmić się Ciałem Chrystusa, ale warto podejmować wysiłek, warto po każdym upadku wstawać i zaczynać od nowa, bo przecież celem jest życie wieczne, a ono jest nie do przecenienia.

Dobre Wino
Redakcja

Rozważania Drogi Krzyżowej

Na ten Wielki Piątek zapraszamy do przeżycia Drogi Krzyżowej poprzez rozważania przygotowane przez członków naszej wspólnoty filię Gliwice Zatorze przy parafii Chrystusa Króla.Tematem przewodnim jest

Czytaj całość »