Rozważania z dnia 13.08.2023r.

1 Krl 19,9a.11-13a
Ps 85
Rz 9,1-5
Mt 14,22-33

„Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie ratuj mnie!”

Mówi się, że Piotr szedł po wodzie, dopóki patrzył Jezusowi w oczy. Z tekstu Ewangelii nic takiego nie wynika. Czy zatem rzeczywiście tak było? Trudno powiedzieć, chociaż jest to wielce prawdopodobne.
Co może być tym silnym wiatrem w naszym życiu? Wiatrem, który zaczyna chwiać naszą wiarą…
Przecież Piotr stając na wodzie był pewien Jezusa, był pewien swojej wiary w to, że będzie chodził po wodzie, bo Jezus tak powiedział i kropka.
Zatem co powoduje że nagle, w jednym momencie, zaczynamy wątpić?
Myślę, że w zależności od sytuacji życiowej, mogą to być różne przyczyny.
Może właśnie, zupełnie nagle straciłeś pracę, a może rozpada Ci się małżeństwo lub dziecko buntując się odchodzi od Boga. Być może straciłeś swój majątek w pożarze czy powodzi lub umarł Ci ktoś bardzo bliski. Może też podobnie jak ja zachorowałeś na ciężką chorobę, z którą wiąże się duże cierpienie i najzwyczajniej sobie z nim nie radzisz.
Pewnie wierzyłeś i z ufnością kroczyłeś po wodzie. Tafla wody była gładka, spokojna. Jak cudownie być tak blisko Jezusa i z radością kroczyć przez życie.
Niestety czasami przychodzi taki moment, gdy zawieje wiatr, a wtedy toniemy. Ja tonęłam i są momenty, w których nadal tonę.
Krzyczę wtedy: „Jezu ratuj! Sama nie dam rady!. Czasami odnoszę wrażenie, że mój krzyk idzie w próżnię. Gdy jednak się uspokoję i pozbieram myśli, wtedy zaczynam dostrzegać, że On wciąż jest i czuwa nade mną. Jest przy mnie w ludziach, których stawia na mojej drodze, w drobnych niedostrzegalnych sytuacjach, małych zwycięstwach. Chciałabym więcej, bardziej, mniej boleśnie, ale to nie zawsze jest takie proste.

Jezus mnie pyta: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?
Co odpowiedzieć na tak postawione pytanie?
Ponieważ jestem słaba, grzeszna… gdyż z powodu swojego cierpienia straciłam Jezusa z oczu i zapomniałam, że mam współpracować z Jego łaską…
Nie potrafię na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, ale ma ono w sobie coś uzdrawiającego. Gdy je słyszę zaczynam na nowo wracać, dostrzegać obecność Jezusa w moim życiu, oddawać Mu wszystko, zrzucać z siebie ciężary.
Być może na chwilę, być może do następnego wiatru, do kolejnego upadku i poczucia, że tonę. Wiem jednak, że On zawsze czeka, by kolejny raz wyciągnąć rękę i mnie po prostu złapać.

Dobre Wino
Redakcja

Rozważania Drogi Krzyżowej

Na ten Wielki Piątek zapraszamy do przeżycia Drogi Krzyżowej poprzez rozważania przygotowane przez członków naszej wspólnoty filię Gliwice Zatorze przy parafii Chrystusa Króla.Tematem przewodnim jest

Czytaj całość »