1 Kor 13,12-14.27-31a
Ps 100
Łk 7,11-17
„Lecz wy starajcie się o większe dary.”
Tak kończy się dzisiejsze czytanie, jednak to zdanie ma dalszą część wprowadzającą zresztą do następnego rozdziału tego listu: Lecz wy starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
To prawda, że wszyscy, cały Kościół Święty, stanowimy Ciało Chrystusa, w którym każdy jest ważnym Jego członkiem. To prawda, że każdy z nas ma określone charyzmaty, talenty, umiejętności…jednym słowem, każdy otrzymał dary niezbędne do tego, by całe Ciało dobrze funkcjonowało. Nieraz wydaje nam się, że nie mamy żadnych darów. Ciągle o nie prosimy, do tego chcemy, by to były konkretne, nadzwyczajne charyzmaty. O gdybym prorokował i to najlepiej w językach, albo gdybym potrafił tłumaczyć języki, lub gdybym uzdrawiał… wtedy mógłbym tak wiele zrobić. Tymczasem św. Paweł mówi, by starać się o coś znacznie większego, ważniejszego, bez czego wszystkie te dary, talenty i charyzmaty nic nie znaczą. Mamy się starać o to, co jest jedynym sensem naszego życia, o to, do czego Bóg powołał nas od początku stworzenia. Cóż bowiem przyjdzie nam z tego, że będziemy mówić językami czy wyrzucać złe duchy i uzdrawiać, jeśli nie będzie w nas miłości. Ilu charyzmatyków zbłądziło, ponieważ zapomnieli, że charyzmaty mamy po to, by z miłością służyć nimi innym, a nie po to, by się chełpić, wywyższać i szukać swego.
O ileż cenniejszy jest dar np. empatii, uśmiechu, umiejętności pocieszania, czyniony z miłością, niż rozdawanie jałmużny dla własnej chwały.
Starajmy się o większe dary… a więc starajmy się o wszystko to, co pomnaża w nas miłość. Jeśli jakiś talent oddala mnie od miłości, to nie powinnam go używać. Być może do niego jeszcze nie dojrzałam i lepiej będzie z miłością kogoś przytulić niż bez miłości obdarowywać go prezentami. Wielkość czynu bowiem mierzy się miłością włożoną w ten czyn. Na tym właśnie polega ta doskonalsza droga. Mamy używać swoich talentów z miłości do Jezusa i razem z Jezusem. Jezus – Miłość nieskończona – jest naszym wzorem, naszą drogą do wypełniania tego podstawowego powołania każdego człowieka. Dlatego nie szukajmy swego prosząc o charyzmaty, lecz prośmy o dary znacznie większe, nawet jeśli z naszego punktu widzenia mogą się wydawać niewielkie, to o ich wielkości świadczyć będzie pomnażanie się miłości w nas i wokół nas. Jesteśmy mistycznym Ciałem Chrystusa, tym samym, które z miłości Chrystus za nas wydał. Naśladujmy Go więc w tej ofiarnej miłości, a wtedy odkryjemy w sobie prawdziwe dary, dane nam od początku, po to, by świadczyć o Miłości i z miłością służyć temu Ciału, którego jesteśmy członkami.


